Rosja grozi „nacjonalizacją” dzierżawionych samolotów Boeinga i Airbusa

Samolot Airbus w powietrzu
Airbus. Fot. Unsplash

Wiceminister transportu Rosji Igor Chalik oraz najwyżsi urzędnicy z Grupy Aeroflot, Grupy S7, Ural Airlines i Utair rozmawiali o możliwości „nacjonalizacji” dzierżawionych samolotów Airbus i Boeing, które są obecnie wykorzystywane przez rosyjskich przewoźników lotniczych.

Miałaby to być odpowiedź na wprowadzony w zeszłym tygodniu przez Unię Europejską zakaz sprzedaży i leasingu samolotów rosyjskim liniom lotniczym. Bruksela poinformowała, że ​​firmy leasingowe mają czas do 28 marca na rozwiązanie obecnych umów najmu w Rosji.

Ponieważ przewoźnicy nie mają prawa zatrzymywać odrzutowców, gdy wynajmujący zażądają ich zwrotu, „nacjonalizacja” floty jest dla Rosjan najbardziej „realistycznym” scenariuszem.

„Zakaz sprzedaży wszystkich samolotów, części zamiennych i wyposażenia rosyjskim liniom lotniczym pogorszy stan jednego z kluczowych sektorów rosyjskiej gospodarki i wpłynie negatywnie na łączność w tym kraju, ponieważ trzy czwarte obecnej floty handlowej Rosji zostało zbudowane w UE, USA i Kanada” – poinformowała Rada Europejska w komunikacie prasowym.

UE zamyka przestrzeń powietrzną dla rosyjskich samolotów

Największe rosyjskie linie lotnicze w połowie lutego 2022 roku obsługiwały 491 samolotów wyprodukowanych przez Airbusa, Boeinga i Embraera. Na koniec 2021 roku przewiozły 80 mln osób, czyli 72 proc. całkowitego ruchu pasażerskiego rosyjskich linii lotniczych.

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *