Rosja „zapłaci” za skradzione odrzutowce Boeinga i Airbusa w rublach

Flaga Rosji na maszcie
Fot. Unsplash

Rosja dokonuje właśnie największej kradzieży samolotów w historii komercyjnego lotnictwa cywilnego.

Zgodnie z nowymi przepisami, zatwierdzonymi przez Władimira Putina, rosyjskie linie lotnicze za leasing, wynajem i zakup samolotów będą płacić zagranicznym wierzycielom z „nieprzyjaznych krajów” w rublach rosyjskich zamiast w dolarach czy euro, jak przewidywały pierwotne umowy. Dotyczy to również leasingu i zakupu pomocniczych jednostek napędowych oraz silników lotniczych.

Płatności będą „przeliczane po kursie rosyjskiego banku centralnego z dnia wypełnienia zobowiązań i przekazywane na rachunek otwarty w niesankcjonowanym banku rosyjskim. Płatności w obcej walucie mogą być zatwierdzane tylko przez specjalną komisję rządową.

Nowe prawo obejmuje przede wszystkim samoloty Boeinga i Airbusa, obsługiwane przez rosyjskich przewoźników lotniczych.

Rosja grozi krajom Zachodu wprowadzeniem wiz

Wcześniej Putin zezwolił już rosyjskim liniom lotniczym na kradzież samolotów należących do zagranicznych właścicieli, nazywając to „ponowną rejestracją”. Podwójna rejestracja samolotów jest zabroniona na mocy przepisów międzynarodowych, jednak aby nie stracić floty powietrznej, Rosja uchwaliła ustawę pozwalającą jej „przenieść” samoloty będące własnością podmiotów zagranicznych do krajowego rejestru.

Według rosyjskich urzędników „zarejestrowano” już ponad 800 samolotów z 1367, które otrzymają „świadectwa zdatności do lotu” w Rosji.

Zagraniczne firmy anulowały rosyjskie umowy leasingowe na początku marca i zażądały, aby rosyjskie linie lotnicze zwróciły niemal 500 leasingowanych samolotów.

Największa rosyjska grupa towarowa nie lata już Boeingami

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Jedna odpowiedź

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *