
Moskwa napotyka rosnące problemy z wprowadzeniem systemu rozliczeniowego MIR – przyznaje prezes rosyjskiego banku centralnego Elwira Nabiulina, którą cytuje „Rzeczpospolita”.
Rosjanie zaczęli wprowadzać system MIR jeszcze w 2015 roku, ale zaczęło być o nim głośno wraz z rozpoczęciem wojny w Ukrainie, kiedy Visa i MasterCard wyszły z Rosji. W efekcie Rosjanie stracili możliwości płatności tymi kartami.
MIR ma być zatem alternatywnym rozwiązaniem dla kart Visa i MasterCard. Agencja TASS, którą cytuje „Rz”, co jakiś czas informuje, że wkrótce karty Mir będą akceptowane w kolejnych „przyjacielskich” krajach, ale idzie to bardzo powoli. Utrudnia to Rosjanom podróżowanie oraz płacenie za granicą za towary i usługi.
— Współpracujemy w tej chwili z wieloma regulatorami rynków finansowych z wielu krajów, aby karty Mir rzeczywiście były akceptowane. Niestety napotykamy na trudności. Zagraniczne banki obawiają się uznania Mira, ponieważ same obawiają się potencjalnych zachodnich sankcji. To bardzo hamuje cały proces — przyznaje Elwira Nabiulina, którą cytuje gazeta.



