Warszawskie metro ma dotrzeć na Pragę już za cztery lata. Stacje drugiej linii mają szansę stać się galerią sztuki. Są one projektowane przez znanego i utytułowanego architekta Andrzeja M. Chołdzyńskiego.
Najbardziej niezwykłym elementem wszystkich siedmiu stacji będą długie na 120 metrów ekrany pokrywające ściany za torami.
– Będą wyświetlać głównie obrazy przedstawiające dzieła sztuki z całego świata, zdjęcia z wystaw czy informacje o wydarzeniach kulturalnych w mieście. Reklamy będą pokazywane natomiast przez najwyżej 20 proc. czasu – zapowiada projektant.
Na każdej stacji będzie wyświetlana grafika z jej nazwą. Autorem tych kolorowych, bardzo charakterystycznych obrazów jest Wojciech Fangor, jeden z najsłynniejszych polskich artystów.
Ekrany będą również pokazywać w czasie rzeczywistym obraz tego, co dzieje się na powierzchni. Pasażerowie będą mogli czuć się, jakby wciąż byli na zewnątrz. Ekrany diodowe w metrze będą ewenementem w skali światowej. Żadne z miast nie posiada jeszcze takiego rozwiązania.
– Przerwy między przyjazdem kolejnych pociągów wynoszą zwykle ok. czterech minut. W tym czasie pasażerowie będą mogli mieć kontakt ze sztuką. Wyświetlane obrazy z pewnością zainspirują dużo osób do dalszych poszukiwań. Poprawi się również promocja miasta nie tylko wśród przyjezdnych, ale także mieszkańców. A wszystko to w cenie biletu komunikacji miejskiej – mówi Andrzej Chołdzyński.
Źródło: travelpolska.pl



