W punkcie kontaktowym polsko-słowackim w Barwinku na Podkarpaciu uzyskano informację o oszuście podszywającym się pod słowackiego policjanta, który wyłudził kwotę 400 zł od polskiego kierowcy. Prosimy o zgłaszanie Straży Granicznej lub policji podobnych przypadków.
Mjr SG Marek Jarosiński, rzecznik prasowy komendanta Karpackiego Oddziału Straży Granicznej: Z informacji, jakie zostały nam przekazane przez policję słowacką wynika, że polski kierowca, 50-letni mieszkaniec miejscowości w woj. podkarpackim został zatrzymany kilkanaście kilometrów od granicy, w pobliżu słowackiej miejscowości Ladomirova w drodze do Svidnika przez osobnika w cywilnym ubraniu, który zajechał mu drogę nieoznakowanym samochodem audi a-4 w kolorze czarnym, grafitowym lub ciemnogranatowym, na niemieckich numerach rejestracyjnych. Udawał, że jest to interwencja policjanta, bo przed zajechaniem drogi wzywał do zatrzymania poprzez tzw. mruganie światłami oraz przedstawił się jako policjant, gdy podszedł do samochodu polskiego kierowcy, a na szyi miał zawieszoną odznakę prawdopodobnie z godłem państwa słowackiego lub podobną, co trudno było rozróżnić, bo zdarzenie miało miejsce w warunkach nocnych, o godz. 4.30 nad ranem, kilka dni temu.
Za jakieś przewinienie drogowe, oczywiście wymyślone na poczekaniu, osobnik udający policjanta zażądał mandatu w wysokości 400 euro. Ponieważ polski kierowca nie dysponował taką kwotą w euro, fałszywy policjant łaskawie zgodził się na kwotę 400 zł w polskiej walucie. Po pobraniu pieniędzy powiedział, że wypisze pokwitowanie w swoim samochodzie, po czym, jak łatwo się domyślić, wsiadł do swojego samochodu i szybko odjechał, w kierunku miejscowości Svidnik. Polski kierowca zgłosił to zdarzenie słowackiej policji.
Sprawcą oszustwa był osobnik w wieku ok. 30-35 lat, ubrany w czarną kurtkę i niebieskie dżinsy, miał ok. 180 cm wzrostu i krótko przystrzyżone włosy.
Zwracamy się z apelem o zgłaszanie Straży Granicznej lub policji podobnych zdarzeń oraz o ostrożność w takich sytuacjach. Pamiętać należy, że każdy funkcjonariusz ma obowiązek okazać legitymację służbową na prośbę kontrolowanego, a przede wszystkim w warunkach nocnych obowiązuje zasada, taka sama jak w Polsce, że jeśli kierowca ma uzasadnione wątpliwości co do okoliczności próby zatrzymywania go na drodze w ciemności, to ma prawo odjechać z miejsca zdarzenia, nawet uciec, ale obowiązkowo musi niezwłocznie zgłosić się samodzielnie w najbliższej jednostce Policji. Rzecz jasna nie dotyczy to sytuacji oczywistych, gdy zatrzymania dokonują umundurowani funkcjonariusze, poruszający się oznakowanym radiowozem, także w warunkach nocnych.
Wzory umundurowania funkcjonariuszy słowackiej policji zamieszczone są na stronie www.karpacki.strazgraniczna.pl w dziale Aktualności.



