Tatry. Cztery pory roku

Wśród wielu opracowań, albumów dotyczących Tatr nie łatwo jest trafić na album, który obejmowałby wszystkie pasma: Tatry Bielskie, Wysokie i Zachodnie, zarówno polskie jak i słowackie, o różnych porach roku.

Właśnie ukazał się nakładem wydawnictwa Biały Kruk album z fotografiami Mieczysława Żbika i tekstami Michała Kowalskiego. Autor spędził w Tatrach wiele czasu, wędrując po nich ze sprzętem fotograficznym wiosną, latem, jesienią i zimą. Od zarządów parków narodowych po obu stronach granicy otrzymywał pozwolenia na wędrówkę poza szlakami turystycznymi, dzięki czemu mógł fotografować miejsca niedostępne dla turystów. Tatry na zdjęciach są bez tłumów turystów, a więc takie do jakich się tęskni. Album stanowi swego rodzaju przegląd jego prac, jest kilka pięknych czarno-białych zdjęć, są i kolorowe, powstałe od lat 70 XX wieku, robione na kliszach a nie cyfrówką. Zdjęcia cechuje duża dojrzałość – namysł i refleksja. Pięknie skomponowane i znakomicie wykorzystują światło. Zdjęcia wydobywają nastroje miejsc, ich klimaty, urok, grozę i potęgę gór. Wspaniale pokazują przestrzeń, ale też przebijające się w śniegu pojedyncze krokusy czy całą krokusową polanę, samotne sasanki alpejskie w szczelinie skalnej, kierdle kozic, budzące grozę chmury wału fenowego, przepływające między turniami „mleczne” obłoki, rewelacyjne panoramy ze szczytów, śnieg spadający z gałązek , itp. Jak autor powiedział – chodząc po tatrach czuł się wolny i tą wolność czuje się oglądając zdjęcia.

Zdjęciom towarzyszy tekst o pochodzeniu Tatr, budowie, skąd się wzięli górale, o florze i faunie. Z albumem można byłoby wędrować po górach i porównywać miejsca, sprawdzać co się zmieniło przez lata. Album może być też szkołą fotografii w dobie powszechnych cyfrówek.
Piękna klasyczna fotografia i opisy zdjęć sprawiają, że album może być udanym prezentem pod choinkę. 
Tatry. Cztery pory roku
Foto: Mieczysław Zbik
Tekst: Michał Kowalski
176 str. Format 240×300 mm, kreda 170 g.
Wydawnictwo: Biały Kruk

MR

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *