Tour Salon zakończył 3-dniową wystawę

Tour Salon 2016

Było to wydarzenie dla branży turystycznej, które, z uwagi na bardzo bliskie pobliże poprzedniej edycji (bo zaledwie 4 miesiące od 26. spotkania w formule Targów Regionów i Produktów Turystycznych Tour Salon w Poznaniu), nie wywołało ekspansji mocy. Owszem, pawilony targowe odwiedzali w zaplanowanych dniach 12-14 lutego 2016 roku licznie przybywający goście, ale to efekt spotkania „czterech pasji”, jak organizatorzy nazwali ten targowy mix. I nie ma przesady w stwierdzeniu, że wystawcy Rybomanii, Kniei, Boatex’u, równoczesnych wydarzeń, zdominowali wystawców z ofertami bliskich i dalekich podroży; u tych pierwszych właśnie można było zauważyć prawdziwą ekspansję odwiedzających wędkarzy, myśliwych i hobbystów sprzętu pływającego.

Zmieniony termin wystawy powodowany był, jak wyjaśniał to prezes Zarządu Międzynarodowych Targów Poznańskich Przemysław Trawa, życzeniem organizacji turystycznych i biur podróży, by jeszcze przed najbardziej gorącym okresem planowania wyjazdów wakacyjnych, będącym okresem „żniw” dla branży, przypomnieć o sobie klientom. Trudno dzień po zakończonym eksperymencie z datą targów stwierdzić, czy był to ruch strategicznie zasadny. Dla jakiejś jednak przyczyny zarówno wystawców (zwłaszcza tych z zagranicy, ale i krajowych) było niewielu, ale i kupujących także.

Tour Salon 2016

Rozpoczęcie miało swój epizod na scenie dość nieszczęśliwie zaprojektowanej w rogu pawilonu 7A, w miejscu mało widocznym. Nie tylko nagłośnienie, ale i formuła inauguracyjna – dość byle jaka – pozostawiały wiele do życzenia. Na scenie pojawili się dla wypowiedzenia krótkich kurtuazyjnych kwestii Prezes Zarządu MTP, następnie prezes Poznańskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej Jan Mazurczak, ogłaszając Poznań „miastem partnerskim” tegorocznego Tour Salon oraz prezes POT Bartłomiej Walas, zapewniając, iż w obecnej dobie wszyscy podejmą większe starania o klienta, bo współczesny klient o wiele bardziej świadomie korzysta z produktu turystycznego.

Po przemówieniach przyszedł czas na nagrody Acanthus Aureus – dla firm, które najlepiej realizują cele strategii marketingowej (Śląska Organizacja Turystyczna, Urząd Marszałkowski Województwa Lubuskiego, Wielkopolska Organizacja Turystyczna, Zachodniopomorska Regionalna Organizacja Turystyczna, Rumuński Ośrodek Informacji Turystycznej). Odznaczono też zwycięzcę konkursu TRAPER oraz wyłoniono zwycięzcę tegorocznych GLOBUSÓW (ta nagroda przypadła Almaturowi w roku jubileuszu 60-lecia istnienia biura podróży). A nagrodziwszy zasłużonych, scenę oddano w ręce reprezentantów WOT dla odtworzenia (mocno amatorskiej!) scenki kostiumowej „Nasze Drzwi Gnieźnieńskie też się otworzą!”.

Tour Salon 2016

Otwarcie oczywiście nie stanowi o niczym, co przesądza losy całego przedsięwzięcia. Nie stanowi też o sukcesie to, co dzieje się niejako obok – podczas seminariów, warsztatów, konferencji, prezentacji. To elementy ważne z uwagi na atrakcyjność targów, ale nie istota sprawy. Tak naprawdę imponują nawet nie egzotyczne stoiska i rekwizyty do rozdania zwiedzającym, ani też nie liczby wystawców czy odwiedzających. Tego pewnie nawet jeszcze dokładnie nie policzono…

Wszystko co ważne, imponujące właśnie, kumuluje się w strefie „swatania”. Obserwując tendencje ostatnich edycji targowych, organizatorzy doskonale orientowali się, iż biznes potrzebuje Strefy Biznesu, gdzie panują komfortowe warunki do rozmów z profesjonalnymi zwiedzającymi oraz gośćmi VIP: małe stoiska modułowe lub przestrzeń stolikowa z wcześniej zaplanowanymi spotkaniami matchmakingowymi. W istocie, pawilon 7 był do dyspozycji. To tutaj w pierwsze dwa dni targowe, piątek i sobotę (12-13 lutego) winna wypełnić się idea targowych spotkań – czyli robienie dobrego biznesu. Ale, obserwując z uwagą ruch w tym właśnie miejscu (niekiedy bezruch), z pewną ostrożnością należałoby wyrokować, czy był to w istocie dobry biznes.

Oby pesymizm lub, jak kto woli, opinia powierzchowna, były wyłącznie pochodną subiektywnego oglądu.

E.M.
foto: Robert Lachmann, Piotr Żyła

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

6 Responses

  1. Dla mnie targi TOUR SALON były diowodem na to, że pomimo krótkiego terminu pomiedzy ostatnimi a obecnymi zdołano przygotować tak wiele. Na pewno na uwagę zasługują, tłumnie odwiedzane i dobrze przygotowane Dni Eksperckie POT i szkolenia dla branży a także zaproszenie ok. 40 blogerów. Po raz kolejny Poznań sprawdził się jako tym razem oficjalny Partner TOUR SALON-u. Najwazniejsze zaś jest to, że NASZA KOCHANA BRANŻA nie traci ducha pomimo tylu zawirowań…a Wieczór Hawajski potwierdził fakt iż wszyscy jesteśmy jedną Turystyczną Rodzin a o czym zapewnai WAS Urodzona OPTYMISTKA !

  2. Szkoda tylko, że Ministerstwo Sportu i Turystyki olało TOUR SALON.
    W kręgach zbliżonych do POT można było dowiedzieć się, że Pani Minister Dorota Dulińska ciągle boi się bezpośrednich rozmów z przedstawicielami branży…

  3. Pani Minister nie ma jeszcze doświadczenia i nadal się uczy w czym branża powinna Ją wspierać. Taka kolej rzeczy – to stanowiska polityczne, a że długo nie będzie drugiej Katarzyny Sobierajskiej trzeba to miec na uwadze.

    1. Basiu, też lubiłam Sobierajską, bo była miła i potrafiła wszystkich zagadać. Gorzej,że z tych krasomówczych popisów niewiele na ogół wynikało.
      Wolałabym, żeby nowa podsekretarz stanu d/s turystyki była nieco mniej elokwentna, ale za to bardziej skuteczna w działaniu!

  4. Obie Panie mają rację co do byłej i obecnej władzy. Tour Salon był jednak totalną klapą o niespotykanej dotąd amatorszczyźnie, niestety charakterystycznej dla kondycji naszej turystycznej branży. Brak obecnej Pani Minister w Poznaniu pozwoliło tę gorzką pigułkę jakoś przełknąć…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *