Trudny rok dla brytyjskich hoteli, ale kryzys nie potrwa długo

Rok 2009 będzie dla brytyjskiego hotelarstwa najtrudniejszym od 17 lat, ale podnoszenie się powinno się rozpocząć już w 2010. Takie są wnioski wypływające z przewidywań Tri Hospitality Consulting. Londyn zanotuje spadek wskaźnika RevPar o 10-18 punktów procentowych, podczas gdy w 2010 spadek ten powinien wynosić już tylko 0.5%. Natomiast na prowincji wskaźnik RevPar zmaleje o 8%, a w 2010 o 10%. Jest to trend, który dotyczy również PKB, który w 2009 ma zmaleć o 1.7%, ale w 2010 wzrosnąć już o 0.2%. Według bilansu VisitBritain, liczba turystów zagranicznych, którzy odwiedzili Wielką Brytanię w 2008 zmalała o 2.7% w skali rocznej, a w 2009 zmaleje o kolejne 0.7%. „Wynik za ten rok może jednak ulec zmianie dzięki obniżeniu się wartości funta w odniesieniu do innych walut” – komentuje Jonathan Langston, dyrektor zarządzający Tri Hospitality Consulting. „Po raz pierwszy od wielu lat, bowiem, Londyn jest postrzegany jako destynacja quasi ekonomiczna” – tłumaczy.

Opr. Elżbieta Buczkowska

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *