Turystyczne tygrysy Azji na Asean Tourism Forum 22.01.2008

Takie kraje jak Brunei, Filipiny, Indonezja, Kambodża, Laos, Malezja, Myanmar/Birma, Singapur, Tajlandia, Wietnam  od lat realizują wspólną politykę poprzez Stowarzyszenie Narodów Azji Południowo Wschodniej ASEAN. Dotyczy to także sektora turystyki.

Dzisiaj (22.01.2008) zakończyło się spotkanie ministrów turystyki tych krajów, na które zaproszono tez gościnnie ministrów z Chin, Indii, Japonii oraz Rosji. 

Wg prowadzącego spotkanie Ministra Turystyki Tajlandii Suvit Yodmani  to właśnie podczas tego ministerialnego gremium zapadają najważniejsze i najbardziej owocne decyzje, bardziej przedkładające się na zwiększenie ruchu turystycznego, niż spotkania ministrów spraw zagranicznych. To tu wypracowuje się strategie, wspólne założenia promocji na rynkach trzecich. Jak powiedział prowadzący spotkanie – „Mimo, że z pozoru jesteśmy konkurentami, to jednak każdy z naszych krajów ma tak odmienne oferty, że możemy się uzupełniać”. To dzięki decyzjom ministrów aktualizowane są akty prawne międzypaństwowe. Przykładem tego może być bardzo dobra współpraca z Indiami,  Japonią, Chinami oraz z Rosją. Tylko w ubiegłym roku ponad 1.500.000 Hindusów odwiedziło kraje ASEAN, kiedy jeszcze w 2004 było ich zaledwie 280.000. Natomiast  Minister Turystyki Indii pani Ambika Soni zapowiedziała, że do 2010 roku Indie odwiedzi milion turystów pochodzących z krajów ASEAN . Od kilku już lat Rosjanie przekraczający granice Tajlandii i innych krajów członkowskich ASEAN nie potrzebują wizy.

Przykłady można mnożyć. Kraje te, przeżywające często kryzysy polityczne nieprzerwanie realizują szeroką współpracę przy wspólnych projektach promocji. Efekty widać na każdym kroku. Spotkaniu ministrów turystyki krajów ASEAN towarzyszyły obrady szefów narodowych organizacji turystycznych tych krajów i przedstawicieli administracji samorządowej. Wypracowane programy planowane są z wyprzedzeniem kilkuletnim, bo omawia się kampanie już na lata po roku 2010.

Aż miło przysłuchiwać się tym obradom. W głębi jednak zaduma, smutek i pytanie „Quo vadis Polonia?”. W spadku po nieudolnym ministrze gospodarki Piotrze Woźniaku pozostały turystyczne zgliszcza, w agonii politycznej znajduje się Polska Organizacja Turystyczna.

Do tego dochodzą jeszcze jednodniowi eksperci i specjaliści, co to wszystko wiedza o ogromnej gałęzi przemysłu turystycznego. Z dnia na dzień to chcą likwidować POT, to go ponownie łączyć z innymi organizacjami.

Najlepszego podsumowania rangi turystyki dokonał  gospodarz tych obrad dyrektor hotelu Sofitel Centara Grand  – Martin James Reed,  twierdząc, że dzięki hotelom, dzięki turystyce coraz więcej ludzi znajduje zatrudnienie. Wokół hotelu tworzą się enklawy małych przedsiębiorstw rodzinnych,  dobrze prosperujących i przybywających w tempie zaskakującym. Tajemnicą łatwą do wyjaśnienia jest zwiększające się obłożenie hoteli oraz bardzo częste kongresy, konferencje, grupy incentive.  Brytyjczyk, dyrektor Martin James, znający bardzo dobrze Polskę i Polaków pracujących na świecie, z uznaniem odnosi się do profesjonalizmu naszych rodaków, którzy coraz częściej są kontraktowymi dyrektorami nie tylko w Azji. Dziwi się też, dlaczego nie rozwija się polska turystyka mając tak wspaniałych ekspertów.

Odpowiedzi zapewne nie trzeba szukać daleko! Trzeba zrobić lustrację politykom mającym wpływ na decyzje w tym zakresie i pokazać ich znaczące zasługi w rujnowaniu tego, co jeszcze zostało!

Relacja własna z ASEAN TOURISM FORUM
Marek Traczyk – TTG Polska

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *