Turystyczny optymizm w Berlinie

ITB Berlin 2022

Turoperatorzy zastanawiają się, czy turyści zagraniczni będą mieli poczucie bezpieczeństwa, planując tegoroczne wakacje w Polsce i sąsiednich krajach?

Podczas pierwszego dnia Konferencji ITB Berlin 2022 analizowano m.in. stan turystyki w ostatnich latach i prognozowano jej przyszłość w obliczu pandemii i działań wojennych. Według Statista w 2021 roku zauważono niewielką poprawę ruchu turystycznego. Nastąpił 36-procentowy wzrost sprzedaży w porównaniu z 2020 rokiem. W ubiegłym roku branża turystyczna osiągnęła globalny obrót w wysokości około 260 mld euro. W tym roku wielkość ta prawdopodobnie przekroczy 353 miliardy.

ITB Berlin 2022

Wpływ wojny na Ukrainie na międzynarodową turystykę

Według UNWTO łączne wydatki Ukrainy i Rosji na zagraniczne podróże stanowiły w 2019 roku około 3,2% światowego udziału. Sąsiadujące kraje Europy Wschodniej odpowiadały za około 1,8% globalnych wydatków. Całkowite wydatki w 2019 roku wyniosły około 1,5 biliona dolarów. Ukraina i Rosja miały natomiast udział w wysokości ok. 2,6% w międzynarodowych przyjazdach turystycznych w 2019 r., natomiast sąsiadujące kraje Europy Wschodniej ok. 5,3%. W skali globalnej odpowiadają one zatem za około 8% przyjazdów turystycznych i 5% wydatków. Dlatego wojna rosyjsko-ukraińska będzie miała według ekspertów przede wszystkim wpływ globalny na podróże międzynarodowe – ze względu na sankcje nałożone na transport lotniczy.

Inne wnioski : COVID zmienił zachowania turystów i ponad 50% z nich uważa, że te zmiany zostaną utrzymane. Elastyczność w rezerwacjach pozostanie bardzo ważna w 2022 roku i w późniejszych latach, a COVID napędza rozwój branży ubezpieczeń turystycznych. W 2022 roku utrzyma się wysoki popyt na podróże krajowe i powróci on również na podróże międzynarodowe. Prognozuje się, że w 2023 roku rynek podróży i turystyki na świecie odnotuje pierwszy wzrost przychodów w porównaniu z rokiem 2019.

Opr. Agnieszka Nowak, Leszek Nowak, 2ba.pl
Zdjęcia www.itb-now.com

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *