Tylko podpis prezydenta Obamy potrzebny do wprowadzenia The Travel Promotion Act

Ustawa, dzięki której powstanie organizacja promująca turystykę w Stanach Zjednoczonych, została uchwalona przez Senat. The Travel Promotion Act (Ustawa o promocji turystyki) wymaga powstania firmy, która na zasadzie non-profit promować będzie Stany Zjednoczone jako miejsce docelowe dla turystów.

– To historyczna wygrana dla gospodarki Stanów Zjednoczonych oraz dla pracowników amerykańskich, z których jeden na ośmiu związany jest z branżąpodróżniczą – powiedział Roger Dow, prezes i dyrektor generalny US Travel Association.

Prezydent Obama prawdopodobnie podpisze się pod ustawą, którą zatwierdził Senat, w przeciągu dziesięciu dni.

Opłata w wysokości 10 dolarów, pobierana od turystów z państw objętych obowiązkiem posiadania wizy, będzie częściowo przeznaczona na finansowanie organizacji publicznych i prywatnych. Turyści będą musieli uiszczać opłatę co dwa lata. Reszta z tych funduszy będzie przeznaczona na prywatny sektor składkowy. Jeśli korporacji tej uda się zebrać oczekiwane 200 milionów dolarów każdego roku, stanie się ona największym narodowym, komunikacyjnym programem na świecie.

Narodowe Stowarzyszenie Restauracji ( The National Restaurant Association) pochwaliło amerykański Senat za pomyślne uchwalenie ponadpartyjnego The Travel Promotion Act, który zapewni środki do promocji turystyki międzynarodowej w Stanach Zjednoczonych.

– Uchwalenie tej legislacji było wieloletnim priorytetem dla naszego przemysłu i uważamy to głosowanie za istotne osiągnięcie dla całej branży turystycznej. Jesteśmy zadowoleni, że członkowie Izby Parlamentu oraz Senatu dostrzegli tę nadrzędną sprawę oraz przy wspólnej pracy doprowadzili do uchwalenia Travel Promotion Act – powiedział Scott DeFife, wicedyrektor do spraw politycznych i rządowych najwyższej wagi.

– Właściciele restauracji są zależni od turystów. Na niektórych segmentach tego przemysłu, podróżującym przypisywane jest ponad 40 proc. corocznych zysków. – mówi DeFife. – The Travel Promotion Act będzie wspierał międzynarodowe podróże oraz zwiększy wyniki działalności restauracji, które przyczynią się do spadku bezrobocia oraz wzrostu gospodarczego.

The Travel Promotion Act stworzy publiczno-prywatną współpracę przy prowadzeniu kampanii, mających na celu zaatakowanie rynku Stanów Zjednoczonych oraz rynku za Oceanem. Głównym celem jest tu oczywiście zwiększenie liczby turystów. Narodowe Stowarzyszenie Restauracji długo wspierało legislację, by pomóc przyciągnąć turystów i tym samym sprawić, żeby Stany Zjednoczone stały się miejscem docelowym podróży. Około połowa podróżników ujawnia, że jada na mieście w trakcie wyprawy. Jest to najbardziej dochodowa płaszczyzna zaraz po zwiększeniu przyjazdów turystów.

W tym tygodniu członkowie Narodowego Stowarzyszenia Restauracji wysłali list do senatorów Stanów Zjednoczonych, nawołując do szybszego uchwalenia projektu ustawy.

Międzynarodowe turystyczne organizacje, w krajach takich jak Grecja, Australia i Meksyk, wydały ponad 100 milionów na reklamę turystyki w roku 2005. Stany Zjednoczone w tym samym roku przeznaczyły na to tylko 6 milionów dolarów.

Ekonomiści z Oxfordu oraz firmy prognozujące szacują, że nowy program promocyjny mógłby przyciągnąć ok. 1,6 miliona nowych turystów każdego roku, którzy wydali by w Stanach ok. czterech bilionów dolarów.

Niektórzy przeciwnicy legislacji mówią, że pobieranie opłaty od zamorskich turystów na promowanie Stanów Zjednoczonych odstraszy ich od przyjazdu. – Nie chcemy, by obcokrajowcy mieli do pokonania tak wiele poprzeczek, przez które mogą się poddać i zrezygnować z przyjazdu do USA. – Powiedział Steven Lott, rzecznik prasowy Międzynarodowego Stowarzyszenia Transportu Powietrznego (IATA), jeszcze przed uchwaleniem ustawy. Lott stwierdził także, że procedury ułatwiające wstęp oraz opuszczenie USA, pomogłyby turystyce znacznie bardziej niż organizacja do spraw promocji.

Dow przypomniał jeszcze, że nowa legislacja nie jest magicznym pociskiem dla przemysłu. – Nie bądźmy naiwni. Promocja podróżnictwa nie jest panaceum na wszystkie kwestie z nim związane. Jest cała masa rzeczy, nad którymi pracę musimy kontynuować: poprawić procesy dotyczące przyznawania wizy oraz procesy wstępu do naszego kraju.


Opracowała: Katarzyna Lenart

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *