Republika Dominikany pozostaje jedną z nielicznych destynacji w rejonie karaibskim, które dobrze sobie radzą w niełatwym okresie, takim jak ten. Według danych dostarczonych przez rząd, dotyczących pierwszego półrocza bieżącego roku, ogólna liczba przyjazdów na wyspę wyniosła 2.2 miliona, o 5.2% więcej w stosunku rocznym, pomimo spadku liczby turystów amerykańskich o 2.45% w skali rocznej. „Liczba przyjazdów z Europy wzrosła o 1.8 punktu procentowego,” – precyzuje dominikański minister turystyki, Félix Jimenez – „z Ameryki Łacińskiej i Karaibów o 15.9 punktu procentowego. Silny wzrost nastąpił, jeśli chodzi o rynki wschodzące, takie jak Rosja (+73.4%) oraz Meksyk (+14%)”.
Opr. Elżbieta Buczkowska



