Przemawiając na spotkaniu z inwestorami w Nowym Jorku, prezes British Airways, Willie Walsh, stwierdził, że wysokie ceny paliwa oraz osłabienie amerykańskiej ekonomii mogą doprowadzić do „nowych bankructw i fuzji w cywilnym transporcie powietrznym”. British Airways, najsilniejszy przewoźnik na rejsach transatlantyckich, zamierza zmniejszyć ilość oferowanych miejsc w samolotach, zważywszy, że porozumienie Open Sky na dzień dzisiejszy nie spowodowało oczekiwanego boomu nowych pasażerów. „Redukcja ilości miejsc jest nieunikniona” – powiedział Walsh, który odmówił komentarza na temat opóźnień w dostawach statków B787. Zapowiedział jednak, że „pierwszy A380 zostanie włączony do floty BA, zgodnie z przewidywaniami, w roku 2012”.
Opr. EB



