„Z powodu wysokiej ceny paliwa musimy podnieść ceny i zredukować ilość miejsc w samolotach. Takie przedsięwzięcie będzie zabójcze dla wielu tanich linii lotniczych” – powiedział prezes British Airways, Willie Walsh. „Na rejsach długodystansowych my wciąż zarabiamy, tracimy natomiast na rejsach krótko i średniodystansowych” – dodał. Przy cenie za baryłkę ropy w wysokości 130 dolarów, koszty paliwowe BA wzrosną prawdopodobnie z 1 miliarda funtów w zeszłym roku do 3 miliardów funtów w roku bieżącym. W 2007 koszt paliwa stanowił 9% wszystkich kosztów British, na dzień dzisiejszy stanowi już 36% wszystkich kosztów. „Musimy skupić się na rejsach dalekiego zasięgu i na klasie Premium” – podsumował Walsh.



