Warszawa: Stanęła budowa drugiej linii metra

Prace nad drugą linią metra zostały wstrzymane po tym, jak na placu budowy przy rondzie Daszyńskiego odsłonięto skrywane pod powierzchnią ziemi ruiny przedwojennej fabryki. Znalezisko, zgodnie z prawem, muszą teraz dokładnie opisać służby stołecznego konserwatora zabytków. Prace przy budowie szybu wstrzymano. Zostaną wznowione dopiero wtedy, gdy służby konserwatorskie zakończą inwentaryzację.

Odkrycie ruin z czerwonej cegły nie było dla budowniczych zaskoczeniem. Budynek, którego fragmenty znaleziono, widnieje na powojennych zdjęciach Warszawy. Najprawdopodobniej został on zburzony w latach 60., kiedy poszerzano ul. Prostą. Pozostały tylko fundamenty. Już wcześniej ustalono, że wszystkie prace ziemne na odcinku rondo Daszyńskiego – plac Wileński będą prowadzone pod nadzorem archeologów.

Ruiny nie wstrzymały jednak wszystkich prac. Chociaż nie prowadzi się teraz robót w okolicy odkrytych zabudowań, to wciąż bez zakłóceń przekładane są kable i rury kanalizacyjne.

Przedstawicile Metra Warszawskiego zapewniają, że znalezisko, chociaż wstrzymało prace na kilka dni, a może nawet tygodni, nie przesunie terminu oddania inwestycji. Podobnych znalezisk może być jeszcze więcej – trasa drugiej linii metra wiedzie przez ul. Świętokrzyską i Powiśle. Tam też może się skrywać wiele niespodzianek. Firma Astaldi, która buduje warszawskie metro, powinna sobie z nimi poradzić, bo ma duże doświadczenie w starciach z odkryciami archeologicznymi. Realizowała ona m.in. budowę metra w starożytnej części Rzymu.

Podczas budowy pierwszej linii metra robotnicy też często natykali się na fundamenty starych budowli. Odnaleziono wtedy systemy fortyfikacji, stare kanały, rzeki, instalacje. Odkryty został także tunel prowadzący w okolice Cytadeli, który został zbadany, a następnie zasypany. Na Marymoncie znaleziono piwnicę, którą dokładnie sfotografowano. Pod ziemią znajdowały się także znane i nieznane kanały rzek oraz instalacje miejskie.

źródło: naszemiasto.pl

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *