Wawer dba o swoją promocję

Wielkie miasta to dziesiątki, a może nawet setki małych ojczyzn, które coraz częściej stanowią obiekt zainteresowania nie tylko ich mieszkańców, ale także gości. Z radością odnotowaliśmy na tych łamach monografie i przewodniki popularyzujące m.in. starą Pragę, Włochy, Bielany i Żoliborz. Ale pod względem liczby tytułów publikacji, wśród warszawskich dzielnic wyróżnia się niewątpliwie Wawer. Tutaj już od kilku lat w ramach „Biblioteki Wawerskiej” ukazują się publikacje dotyczące m.in. nie tylko całej dzielnicy, ale także tworzących ja osiedli – Zerzenia, Anina, Międzylesia, Osiedla Las. Dzięki władzom samorządowym z burmistrzem Jackiem Duchnowskim na czele i przy wyjątkowym zaangażowaniu Mirosławy Skoczeń – kierownika Wydziału Kultury Urzędu Dzielnicy Wawer  m.st. Warszawy, w stosunkowo krótkim czasie ukazały się aż dwie, bardzo cenne książki. 

Pierwsza, autorstwa Jadwigi Dobrzyńskiej, to Falenica – moja miłość, będąca reprintem monografii z roku 1995, który wzbogacono suplementem uzupełniającym wiedzę. Z tej sympatycznej publikacji wyłania się atrakcyjny obraz podmiejskiego niegdyś ośrodka letniskowego, o tradycjach wielokukturowych (żyła tu znaczna społeczność żydowska). Choć Falenica i inne sąsiednie osiedla od 1951 roku wchodzą w skład wielkiej Warszawy, to jednak dzięki m.in. licznym stowarzyszeniom lokalnym potrafią celnie akcentować swoją tożsamość. Funkcje turystyczne powracają tutaj, choć Wisła nie jest tak czysta jak dawnej, a pastwa płomieni i czasu padła część zabytków architektury letniskowej w stylu „świdermajer”. W skład osiedla wchodzi część Mazowieckiego Parku Krajobrazowego, Są szlaki turystyczne (np. czarny, na Borową Górę) , powstają nowe hotele pensjonaty i ośrodki konferencyjne.

Drugą książkę napisał związany z tą okolicą od dzieciństwa – Jan Czerniawski . „Wawer – korzenie i współczesność” to interesujący przegląd dawnych i nowych osiedli tej dzielnicy, która, przechodząc liczne przeobrażenia, zachowała jednak dużo dobrego dawnych czasów. Najwięcej lasów w Warszawie, najmniejsza gęstość zaludnienia, czyste powietrze, a także interesujące kontrasty między dawną zabudową letniskową, współczesnymi willami i ciągle jeszcze istniejącymi terenami rolniczymi.  Zachęcają do lektury (i odwiedzenia tych okolic) już same tytuły rozdziałów. To m.in.: Nie było las, był las; Nadwiślańskie wsie; pierwszy Wawel – od karczmy, do gminy; Podwarszawskie osiedla letniskowe.  

Przed Wawrem  jest przyszłość  turystyczna. Bliskość centrum Warszawy (kolej elektryczna kursuje tu już od czasów przedwojennych), lasy, dobre powietrze, a jednocześnie dobra infrastruktura hotelowa i konferencyjna, a przede wszystkim – wspaniali ludzie, którzy potrafią zadbać o promocję swojej małej ojczyzny wśród gości i mieszkańców, którzy są przecież najlepszymi ambasadorami, tym bardziej skutecznymi, im bardziej wzbogaconymi w wiedzę. I o to dna krąg entuzjastów, a ich wysiłki wspiera samorząd lokalny.
Brawo.

Jan Paweł Piotrowski   

 

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *