W sezonie narciarskim na kubek gorącej herbaty w schronisku możemy czekać w długiej kolejce. Bo choć do jego rozpoczęcia zostało kilka tygodni, w restauracjach, hotelach i schroniskach brakuje pracowników. Robert Szczepaniak, menedżer hotelu Corum w Karpaczu, bezskutecznie szuka kucharza z doświadczeniem.
Brakuje też znających choć jeden język obcy recepcjonistów i kelnerów. Olbrzymia część wykwalifikowanej kadry wyjechała bowiem z kraju.
W Corum kucharz może dostać do ręki 3 tys. zł oraz pełne wyżywienie i zakwaterowanie; za granicą zarobi kilkakrotnie więcej.
Brakującej kadry nie potrafią zapewnić pośredniaki. W Powiatowym Urzędzie Pracy w Zakopanem leży ok. 50 ofert pracy. Wiele restauracji na swych witrynach informuje o wolnych etatach. Ale chętnych brakuje, bo stopa bezrobocia w powiecie tatrzańskim to jedynie 8,7 proc.
Źródło: horeca.pl



