Węgierska turystyka radzi sobie doskonale. Odczuwa jednak brak turystów z USA, Chin i Rosji

Węgry
Fot. Unsplash

14,2 miliona turystów spędziło na Węgrzech w zeszłym roku prawie 40 milionów nocy, co stanowi wzrost o prawie 40 proc. w porównaniu z 2021 rokiem i tylko o pięć procent poniżej poziomu z 2019 roku – poinformował Zoltán Guller, prezes zarządu Węgierskiej Agencji Turystycznej (MTÜ).

Prawie cztery miliony osób odwiedziło stolicę, a ponad 10 milionów okolice wiejskie. Turyści krajowi stanowili 73 proc. turystyki wiejskiej, podczas gdy 82 proc. odwiedzających Budapeszt stanowili obcokrajowcy.

Latem Węgrzy odwiedzali głównie słynne i uwielbiane jezioro Balaton, gdzie spędzili prawie 8,8 miliona nocy, a następnie region Mátra-Bükk w północnych Węgrzech z 2,6 milionami nocy.

Budapeszt znalazł się na szczycie listy najczęściej odwiedzanych miast, dalej uplasowały się: Hajdúszoboszló, Siófok, Hévíz, Balatonfüred i Zalakaros, posiadające m.in. łaźnie termalne, które przyciągają turystów.

Zoltán Guller podkreślił, że także turystyka zagraniczna zaczyna się odradzać: większość turystów nadal przyjeżdża z Niemiec, a następnie z Czech, Rumunii, Wielkiej Brytanii i Polski. „Jednak brak amerykańskich, chińskich, a zwłaszcza rosyjskich turystów może być poważnie odczuwalny” – zauważył Guller.

W 2022 roku przychody hoteli wyniosły 668 miliardów HUF (1,7 miliarda euro), o 52 proc. więcej niż w roku poprzednim, nawet po uwzględnieniu inflacji.

W gastronomii obroty wzrosły w 2022 r. o 42 proc. do 1490 mld HUF (3,8 mld euro). Kwota ta jest wyższa o 24 proc. w porównaniu z 2022 r.

Guller zwrócił również uwagę, że styczniowe dane są bardzo obiecujące: do 27 stycznia w kraju spędzono już 1,5 miliona noclegów, a na nadchodzące dni zarezerwowano kolejne 200 tys. noclegów. Oznacza to wzrost o 100 tys. nocy w porównaniu z tym samym okresem w 2022 roku.

Turystyka nadal znajduje się na ścieżce wzrostowej i jeśli warunki się nie pogorszą, wyniki sektora w 2023 r. na Węgrzech przekroczą dane z 2019 r. – stwierdził Guller.

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *