
W Polsce, po II wojnie światowej, na skutek intensywnego rozwoju przemysłu wystąpiły gwałtowne procesy urbanizacyjne. Duża ilość nowo powstałych zakładów przemysłowych sprawiła, że do miast masowo zaczęła migrować ludność wiejska (kilka milionów osób). W miastach brakowało jednak mieszkań, dlatego zaczęto budować wielkie zespoły mieszkaniowe – potocznie nazywane blokowiskami.
Czym jest blokowisko?
Blokowisko to osiedle mieszkaniowe stworzone z wielokondygnacyjnych (kilku-, kilkunasto-, a czasami nawet kilkudziesięciopiętrowych) bloków zbudowanych z wielkiej płyty. Blokowiska charakteryzują się bardzo dużą gęstością zaludnienia – na stosunkowo niewielkiej powierzchni mieszka od kilku do kilkudziesięciu tysięcy osób. Są to najczęściej peryferyjne dzielnice miast. Nazywa się je „sypialniami”, gdyż pełnią typową funkcję mieszkaniową. W Polsce boom na osiedla tego typu przypadł na lata 70. i 80. – stawiano je wówczas we wszystkich większych miastach.
Historia blokowisk
Historia blokowisk jest bardzo długa i zawiła. Pierwsze pojedyncze bloki z wielkiej płyty powstały przed II wojną światową, jednak dopiero po wojnie technologia ta nabrała rozpędu za sprawą francuskiego architekta – Le Corbusiera (właśc. Charles-Édouard Jeanneret-Gris). Le Corbusier uznawany jest za ojca blokowisk. Jako czołowy przedstawiciel modernizmu głosił pogląd, że wygląd budynku nie ma znaczenia, liczy się tylko jego funkcjonalność. Wyznawał zasadę minimalizmu. Zrezygnował ze wszystkich zdobień, na rzecz prostoty. W 1933 roku, na Kongresie Architektury Nowoczesnej w Atenach, pod przewodnictwem Le Corbusiera podpisano tzw. Kartę Ateńską. Dokument ten zawierał zasady nowoczesnego projektowania miast.
Le Corbusier dążył do poprawy warunków bytowych mieszkańców miast, w szczególności robotników, którzy żyli w nieludzkich warunkach. Chciał im zapewnić „słońce, przestrzeń i zieleń”, dlatego stworzył „maszyny do mieszkania”. W 1952 roku, w Marsylii, powstał pierwszy blok zbudowany według planów Le Corbusiera tzw. jednostka marsylska. Budynek miał wszystko czego potrzebuje człowiek do życia, od przestronnych i oświetlonych mieszkań, po sklepy, ogród na dachu, basen, plac zabaw oraz wielu innych udogodnień.
Koszty budowy takich bloków były ogromne, dlatego na wszystkim zaczęto oszczędzać. Doprowadziło to do drastycznego obniżenia standardów mieszkaniowych. Co więcej, na blokowiskach zaobserwowano niepokojące zjawiska społeczne – nasilenie patologii (alkoholizm, narkomania), duże bezrobocie oraz wzrost przestępczości. Te czynniki oraz nowe trendy w architekturze spowodowały, że w latach 70. zupełnie zrezygnowano z tej technologii w Europie Zachodniej.
Wielka płyta w Polsce
W momencie, gdy na zachodzie era budownictwa wielkopłytowego dobiegła końca, w Polsce technologia ta zaczęła przeżywać swój złoty okres. Budownictwo wielkopłytowe nie wymagało zaawansowanych technologii oraz wysoko wykwalifikowanych pracowników, dlatego znalazło w naszym kraju podatny grunt. Blokowiska okazały się wybawieniem dla ówczesnych władz. Dzięki nim rozwiązano problem braku mieszkań. W krótkim czasie powstała ogromna masa lokali. Blokowiska budowane w Polsce różniły się wyraźnie od tych z wizji Le Corbusiera – liczyła się ilość, a nie jakość. W większości miast powyrastały „betonowe dżungle” składające się z szarych, betonowych klocków (bloków).
Bloki z wielkiej płyty miały być budowane jak najtaniej i jak najszybciej. Faktycznie „składano” je błyskawicznie, jednak mało dokładnie. Co ciekawe, technologia ta okazała się dużo droższa niż sądzono na początku. Z czego to wynikało? Przede wszystkim z dużych kosztów transportowania gotowych elementów – wielkich płyt – na plac budowy. Mimo wad „przemysł betonowy” miał się wyśmienicie, aż do początku lat 90.
Plusy i minusy
Blokowiska były początkowo przejawem nowoczesności. To co miało być dumą szybko zaczęło jednak przysparzać zmartwień. Największym minusem wielkiej płyty był brak dobrej termoizolacji – całe ciepło uciekało na zewnątrz. Żeby temu zapobiec już w latach 80. ocieplano bloki styropianem. Zabieg ten poprawiał termoizolację oraz wygląd bloków – ocieplone bloki tynkowano na różne kolory. Kolorowe elewacje miały i nadal mają wielu przeciwników – uważają oni, że jest to ingerencja w modernistyczne idee. Ocieplanie bloków jest niesłychanie kosztownym procesem, dlatego do dziś spora część budynków z wielkiej płyty nie została jeszcze zmodernizowana.
Statystyki wykazują, że w obrębie wielkich osiedli blokowych odnotowuje się podwyższoną liczbę patologii społecznych oraz przestępstw. Stopa bezrobocia jest tam również bardzo wysoka. Według prognoz degradacja blokowisk wydaje się nieunikniona. Z upływem czasu mieszkania w budynkach z wielkiej płyty będą posiadały coraz niższy standard. Bogaci mieszkańcy zaczną uciekać z bloków, a na ich miejsce przyjdą osoby o niskim statusie społecznym.
Wielkie zespoły mieszkaniowe mają jedną wielką zaletę. Na małej przestrzeni mieszka od kilku do kilkudziesięciu tysięcy mieszkańców. Blokowiska to olbrzymia oszczędność gruntu. Gdyby nie wielokondygnacyjne bloki, miasta zajmowałyby ogromną powierzchnię.
Ile wytrzymają?
Wszyscy zastanawiają się ile czasu wytrzymają polskie blokowiska. Oczywiście zależy to od stanu technicznego poszczególnych budynków wielokondygnacyjnych, czyli przede wszystkim od trwałości połączeń między wielkimi płytami. Bloki miały nam służyć przez zaledwie 30-40 lat. Okres ten właśnie mija, a bloki nadal stoją i pełnią swoją funkcję. Współczesne badania potwierdziły, że większość polskich bloków jest w dobrym stanie technicznym i wytrzyma następne 40 lat, a może nawet i więcej. pomimo dobrego stanu technicznego, muszą być one poddawane systematycznym czynnościom modernizacyjnym, które przedłużają ich żywotność. Wymaga to jednak dużych nakładów finansowych.
Pomimo tych optymistycznych prognoz, powinniśmy już teraz myśleć o przyszłości przygotowując odpowiedni plan działania. Według szacunków, w 2013 roku, w blokach z wielkiej płyty mieszkało 12 milionów Polaków. Co zrobi rząd, gdy bloki zaczną się walić?
Blokowiska od zawsze wzbudzały szereg kontrowersji. Znajdziemy wielu zwolenników i przeciwników tego typu budownictwa, którzy godzinami mogliby dyskutować o wadach i zaletach wielkich zespołów mieszkaniowych. Pewne jest, że blokowiska są charakterystycznymi elementami krajobrazu polskich miast oraz wszystkich państw Europy Środkowo-Wschodniej. W tej części świata, bardzo dużo osób nadal mieszka w budynkach z wielkiej płyty i z pewnością w najbliższym czasie nie ulegnie to zmianie.
Przemysław Rychter
foto: Przemysław Jahr/Wikimedia



