Witold Bańka nowym ministrem sportu i turystyki

Witold BańkaWitold Bańka został nowym ministrem sportu i turystyki. Zastąpi on na stanowisku Adama Korola, który swoją nominację odebrał 16 czerwca 2015 roku. Witold Bańka ma 31 lat. Przez kilkanaście lat swojej kariery sportowej był sprinterem. Reprezentował Polskę m.in. na mistrzostwach świata w Osace w 2007, gdzie w drużynie (4 x 400 m) wywalczył brązowy medal. Dwa lata wcześniej w Erfurcie – również w sztafecie – został młodzieżowym mistrzem Europy. Z występów na bieżni zrezygnował w 2012 roku. Nowy minister sportu i turystyki ukończył politologię (specjalność samorządowa) na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. W 2009 roku został najmłodszym delegatem PZLA.

foto: Witold Bańka/Facebook

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

5 Responses

  1. Sport ma się nieźle, gorzej z turystyką.
    Jedyna rada dla młodego ministra, to dobranie sobie na zastępcę d/s gospodarki turystycznej kogoś myślącego i znającego branżę. Musi to być osoba nieuwikłana w mętne układy PO-PSL i zdeterminowana, żeby wymienić kierownictwo Departamentu Turystyki oraz przeciąć i wyczyścić szemrane powiązania w Polskiej Organizacji Turystycznej. Tam ciągle dominuje post-komunistyczna mentalność!

  2. A tak się wydaje, że w POT nie powinna dominować post-komunistyczna mentalność, przecież to nowa organizacja. Z drugiej strony biorąc pod uwagę, że chyba od 1993 TURYSTYKA przy podziałach koalicyjnych była głównie w gestii PSL inaczej ZSL to może i możliwe. Nie jestem aż tak dobrze poinformowany.

  3. Wydaje mi sie ze mam wiecej pojecia o Turystyce niz Witold Bańka
    Ministrem Turystyki powinienem zostac ja, a przynajmniej doradca.
    W Polsce jest dziwny tok myslenia…

  4. Z informacji o nowym ministrze nie wynika czy ma jakiekolwiek doświadczenie w kierowaniu dużymi zespołami i organizacjami. Sukcesu w sporcie, godne uznania nie są istotną rekomendacją na takie stanowisko. Podobnie z turystyką – z tego, że ktoś chodzi na wycieczki nie wynika, że zna się na turystyce. P.D.

  5. Jest młody i w związku z tym jest szansa na otwartość i możliwości rozwoju. Wystarczy, żeby zrozumiał, że turystyka może być kołem zamachowym dla całej gospodarki. Szczególnie teraz kiedy nie ma przemysłu a potrzeby dla zrealizowania obietnic są wielkie. Mam wrażenie, że w wielu regionach Polski nie jest z tym najgorzej. Powstają nowe atrakcje turystyczne, jest gdzie kupić pamiątki, widać działania promocyjne. Według mnie najgorzej jest na Mazowszu. Fakt, że mamy na swoim terenie stolicę nie spowoduje, że ten wielki region cały stanie się atrakcyjny, że w odległych miasteczkach będzie szansa na zmniejszenie ubóstwa. Może powstający Szlak Książąt Mazowieckich pozwoli na poznanie całkiem interesujących miejsc, chociażby znakomicie zachowane grodzisko w Błoniu. W świecie przy takim „skarbie” historyczno-archeologicznym powstała by dawno infrastruktura i miejsce stałoby się wielką atrakcją turystyczną, przynoszącą dochody dla ludzi bezpośrednio i do budżetu państwa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *