
Turyści we Włoszech mają problemy z odczytaniem kodów przepustek COVID-19 i ich uznaniem przy wejściu do wielu miejsc publicznych, gdzie są wymagane.
Od czwartku zarówno obywatele Włoch, jak i turyści mają obowiązek pokazywania przepustek COVID-19 przy wstępie do lokali gastronomicznych w zamkniętych pomieszczeniach, teatrów, kin, muzeów, zabytków, na basen, do siłowni, parków rozrywki oraz na imprezy targowe i sportowe.
O kłopotach tych pisze dziennik „La Stampa” zauważając, że jest problem z cyfrowym odczytaniem kodów wydrukowanych na papierowych przepustkach. Problemy mają zwłaszcza zagraniczni turyści z tzw. Green Passami, które nie zawsze są identyfikowane przez czytniki i aplikacje. Ponadto, nie wszystkie przepustki, jakie turyści przedstawiają zaświadczając o szczepieniu, wyleczeniu czy negatywnym teście na COVID-19, są uznawane za ważne przez aplikacje kontrolne.
Włochy przeznaczą 2,4 mld euro na pobudzenie turystyki>>
Wyzwaniem są również, będące w obiegu, fałszywe przepustki
Za wejście bez Green Pass lub okazanie podrobionego grożą mandaty wynoszące 400 euro (pierwsze już zostały wymierzone), można też otrzymać zarzut posługiwania się fałszywym dokumentem.



