Wyspy Fernando de Noronha: Luksusowy kurort zamieniony w kostnicę

Wydobywane z Oceanu Atlantyckiego ciała ofiar katastrofy Airbusa są transportowane na wyspy Fernando de Noronha. Luksusowy turystyczny kurort stał się główną bazą do poszukiwań szczątek francuskiego samolotu, który 31 maja rozbił się na Atlantyku – informuje serwis CNN.
Wyspy Fernando de Noronha reklamowane są jako tropikalny raj, bezpieczne schronisko dla zagrożonych wyginięciem gatunków zwierząt i idealne miejsce dla miłośników nurkowania. Tak było do zeszłego tygodnia, kiedy to helikoptery i samoloty brazylijskiej armii rozpoczęły poszukiwania szczątków Airbusa linii Air France. Silniki takich samolotów jak Hercules czy R-99 są słyszane także w nocy; armia prowadzi poszukiwania 24 godziny na dobę. Jak dotąd, z wody wydobyto 41 ciał.

Wyspy Fernando de Noronha znajdują się w odległości 350 kilometrów od brazylijskiego lądu. Strefa poszukiwań wyznaczona przez ekspertów położona jest jeszcze dalej – 1100 kilometrów od południowoamerykańskiego kontynetu. Całkowity obszar poszukiwań wynosi około 200 tysięcy kilometrów kwadratowych, czyli prawie tyle co powierzchnia Wielkiej Brytanii. Nad tropikalnymi wyspami, przed katastrofą, przeleciał zresztą francuski Airbus – 3,5 godziny po tym jak wystartował z lotniska w Rio de Janeiro.

Pierwsze ciała ofiar zostały przetransportowane na wyspy we wtorek. Okręty wyłowiły te ciała już w czasie weekendu, jednak dopiero gdy zbliżyły się do tropikalnych wysp do akcji mogły wkroczyć helikoptery. Black Hawk i SuperPuma podleciały do statków, załadowały zwłoki na pokład, po czym powróciły na lotnisko na Fernando de Noronha. Tam czekali już żołnierze którzy przenieśli następnie ciała do pomieszczenia, które zostało przysposobione na kostnicę.
Źródło: Onet

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *