Zdrowe środowisko – zdrowy człowiek – zdrowa Polska cz.7

Prezentujemy siódmy artykuł z  cyklu „Komunikatów” o tym,  co robić, aby jak najdłużej zachować zdrowie. Autorką kampanii on-line jest Walentyna Rakiel-Czarnecka – nasza redakcyjna koleżanka z czasopisma „TTG Polska”, od marca tego roku – także dyrektor Biura Mazowieckiej Regionalnej Organizacji Turystycznej oraz założycielka i wiceprezes Fundacji Dobre Życie. Zapraszamy do lektury.

Otyłość – poważny problem
Otyłość stała się już chorobą cywilizacyjną XXI wieku. Jeśli się jej nie powstrzyma i nie zmieni swoich przyzwyczajeń, to wkrótce widok szczupłych osób na ulicy będzie czymś wyjątkowym. Utarło się, że najgrubsi na świecie są Amerykanie, Wystarczy jednak rozejrzeć się na ulicach, aby zobaczyć, że i nam niczego nie brakuje.

Osoby otyłe mają nie tylko problemy z wykonywaniem podstawowych czynności, ale co ważniejsze ze zdrowiem. Są bardziej narażeni na choroby serca, układu oddechowego czy nadciśnienie.

Ten problem dotyka nas coraz bardziej. W  Polsce jest już około 30 proc. ludzi otyłych, a będzie jeszcze więcej. Powodem jest styl życia Polaków, dążących do zminimalizowania wysiłków. Zakupy przez Internet lub w supermarkecie, gdzie wszystko jest na miejscu. Kolejni sprzymierzeńcy tycia to praca, stres i chroniczny brak czasu. Ludzie jedzą byle co i byle gdzie. Fast foody, tłuste smażone mięsa i ziemniaki, brak warzyw – oto typowa dieta.

Coraz grubsze dzieci
Problem otyłości dotyczy już około 10 proc. dzieci i młodzieży. Zabiegani rodzice nie widzą, a dzieci rzadko zdają sobie sprawę, że coś jest nie tak. Popatrzmy, co jedzą nasi milusińscy. W szkolnych sklepikach najlepiej sprzedają się chipsy, słodkie, gazowane napoje. Chipsy to około 500 kalorii, niezdrowe tłuszcze i sól. To niepotrzebne zaśmiecanie żołądka, gdyż takie danie nie zaspokaja głodu.

Jakby tego było mało, młodzież coraz mniej się rusza, coraz częściej zwalnia się z wf-u.

Liderem  Ameryka
Światowym liderem w dziedzinie otyłości pozostaje Ameryka. Tam przybrała ona rozmiar epidemii. Szacuje się, że co roku z powodu otyłości umiera około 280 tysięcy osób. A przyczyny jak wszędzie te same – brak ruchu i niezdrowe jedzenie. Amerykański rząd nie bagatelizuje problemu i wydaje rocznie na walkę z otyłością około 110 miliardów dolarów.

Bill Clinton stwierdził, że to właśnie otyłość, a nie terroryzm jest głównym zagrożeniem dla Ameryki. Były prezydent wywalczył, by ze wszystkich szkół wycofano gazowane napoje w puszkach. Zastąpiły je mleko, soki i woda. Clinton zapowiada, że to nie koniec. Na drugi ogień mają iść szkolne stołówki. Hamburgery, chipsy i frytki mają zostać zastąpione zdrowymi posiłkami z dużą ilością warzyw i owoców.

Kiedy jest się otyłym?
Czy wiesz jak oblicza się indeks masy ciała? Za najlepszy sposób oceny masy ciała uważa się wyznaczenie wskaźnika masy ciała BMI (ang. Body Mass Index) – jego wartości graniczne podano w tabeli. BMI wylicza się wg wzoru: BMI = aktualna masa ciała [kg] / [wzrost w metrach]2

Typ BMI u kobiet BMI u mężczyzn
Norma 21 23
Otyłość umiarkowana 25 29,9
Otyłość znaczna 30 39,9
Otyłość patologiczna >40 >40

Europejskie szkoły pełne grubasów
Niemiecka fundacja Deutsche Herzstiftung, zajmująca się profilaktyką chorób serca ostrzega, że co piąte dziecko w wieku szkolnym w Europie jest za grube. Jako jedną z przyczyn tej sytuacji fundacja napiętnowała adresowane do dzieci reklamy telewizyjne, propagujące niezdrową żywność. W opinii Deutsche Herzstiftung, w Europie przybywa reklam niezdrowej żywności, zawierającej za dużo tłuszczu bądź cukru.

Inne źródła donoszą, że najgrubsze dzieci świata mieszkają w Szkocji. Otyłość najmłodszych jest bombą z opóźnionym zapłonem w kraju, gdzie dorośli cierpią na choroby serca z powodu skłonności do nadużywania alkoholu i palenia tytoniu. Ta bomba, jak twierdzą eksperci jest już poza kontrolą.

Jak wynika z danych brytyjskiego urzędu informacji statystycznej (ISD) co trzeci szkocki dwunastolatek ma nadwagę, a co piąty cierpi na otyłość.

Według statystyk, w Szkocji problem otyłości wśród dzieci jest nawet poważniejszy niż w Stanach Zjednoczonych. Podczas gdy nadwagę w Stanach ma 30 proc. dzieci w wieku 9-11, w Szkocji problem ten dotyka aż 34,1 proc. uczniów w wieku 12-lat, a w całej Wielkiej Brytanii – 15 proc.

Otyłość stwierdzono u 19 proc. 12-latków w Szkocji, natomiast w Stanach Zjednoczonych – u 16 proc. (dzieci w wieku 9-11 lat), zaś w całej Wielkiej Brytanii – u 5 proc.

Według ekspertów sytuacja w Szkocji jest kryzysowa, epidemia otyłości wymyka się spod kontroli. Nawet szkockie trzylatki tyją obecnie szybciej niż w pozostałych regionach Wielkiej Brytanii.

Głównym powodem jest spożywanie w nadmiarze niezdrowej żywności – tzw. junk ford oraz brak ćwiczeń fizycznych.

Problem ten dotyka nie tylko najbiedniejszych, ale także klasę średnią.

A jak jest w Polsce i na świecie?
 – Epidemiczny charakter otyłości, stanowi poważny problem zdrowotny i społeczny. Zaliczono ją do chorób cywilizacyjnych, ponieważ cierpi na nią ok. 20% populacji ludzkiej. W ciągu ostatnich 20 lat, częstość jej występowania wzrosła o 50%. Obecnie w Polsce cierpi na nią 1 na 11 dzieci w wieku 2-4 lat oraz 1 na 14 przedszkolaków. Wśród uczniów szkół podstawowych i ponadpodstawowych nadwaga występuje u 1 na 17dzieci, natomiast otyłość u 1 na 25 dzieci. W populacji ludzi dorosłych nadwaga występuje u 45% mężczyzn oraz 35% kobiet, zaś otyłość występuje u 22% mężczyzn i 29% kobiet. Prognozuje się, że do 2020 roku średnio 1/3 ludzi dorosłych w Polsce będzie otyła. W niektórych populacjach np. w społeczeństwie amerykańskim, skala otyłość jest już dziś znacznie większa – mówi dr Zofia Suchocka z Katedry Biochemii i Chemii Klinicznej Akademii  Medycznej w Warszawie

Przyczyny występowania otyłości
– Otyłość rozwija się wówczas, gdy w postaci pokarmu dostarczamy więcej energii. niż jej zużywamy na potrzeby funkcjonowania organizmu. Na jej rozwój wpływają: czynniki uwarunkowane genetycznie (obniżone tempo przemiany materii oraz wady genetyczne sprzężone z otyłością, np. choroba Downa), czynniki środowiskowe (długotrwały stres, nieregularnie spożywane, zbyt obfite wysokokaloryczne posiłki, tania, długo przechowywana żywność złej jakości, zbyt duża ilość tłuszczu w diecie, podjadanie słodyczy, „zajadanie stresów”), mała aktywność ruchowa, zaburzenia hormonalne (m.in. choroba Cushinga – nadmierne wydzielanie kortykosteroidów przez korę nadnerczy, niedoczynność tarczycy), a także zaburzenia funkcjonalne mózgowych mechanizmów regulacji uczucia głodu i sytości – wymienia dr Suchocka.

Bezruch twoim wrogiem
Powodem otyłości jest głównie nadmiar spożywanych kalorii w stosunku do ich zużywania. Gdy mało się ruszamy, a więc nie wydatkujemy energii, to każdy posiłek może być zbyt kaloryczny.

Nawet małe dzieci wolą oglądać telewizję, czy siedzieć przed komputerem niż bawić się na podwórku. Nasi przodkowie nie mogli liczyć na regularne posiłki, dlatego gdy tylko dostępne było pożywienie najadali się ile tylko mogli, na zapas. Niestety skłonność tą zachowaliśmy do dziś, choć zewsząd otacza nas żywność i nie trzeba się martwić, że jej zabraknie.

W krajach rozwiniętych występuje nadprodukcja żywności.

By ją sprzedać oferuje się klientom większe jej ilości w tej samej cenie. Kuszą coraz większe hamburgery w cenie mniejszych, słodzone napoje czy batoniki z napisem teraz 20 procent gratis. Powstają restauracje gdzie każdy za określoną kusząco korzystną cenę może jeść ile chce. Niestety oprócz atawistycznego pędu do najadania się korzystamy z promocji bo nie lubimy przepuszczać okazji. Efekt? Koszty leczenia chorób, związanych z otyłością, sięgają w USA 75 –100 miliardów dolarów rocznie. Jedna trzecia Amerykanów jest otyła, druga jedna trzecia ma nadwagę. Ludzie z obu tych grup częściej zapadają na choroby serca, cukrzycę, choroby nowotworowe.
 
Główny zabójca
Jak oceniają specjaliści w Polsce dzieci między pierwszym a trzecim rokiem życia są źle żywione prawie w 80 procentach. Głównie z powodu mało urozmaiconej diety. Najmłodsi Polacy jedzą głównie produkty o małej wartości odżywczej, obfitujące w tłuszcze i cukry. Zgodnie z naturalnymi potrzebami są na ogół żywione jedynie niemowlęta.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ostrzega, że otyłość jest częstszą przyczyną śmierci niż palenie papierosów i alkoholizm łącznie. Na świecie obecnie jest więcej ludzi otyłych aniżeli głodujących. To nie choroby zakaźne, ale otyłość, która stała się chorobą cywilizacyjną – jest przyczyną większości zgonów.

 Do problem ten dotyczył głównie ludzi po 25. roku życia, aktualnie coraz częściej tyją osoby w wieku 20, 15, a nawet 10 lat. W Polsce tzw. nadmierną masę ciała ma 5-15 proc. dzieci, i liczba ta stale rośnie.

W krajach uprzemysłowionych grubych dzieci przybywa szybciej niż dorosłych. Na otyłość cierpią już dwu- i trzylatki Jest to szczególnie niepokojące, ponieważ im wcześniej dopadnie nas nadwaga tym szybciej pojawią się choroby jej towarzyszące np. cukrzyca i powikłania z nią związane: uszkodzenie nerek, wzroku i nerwów obwodowych oraz miażdżyca serca.

Geny zezwalają na otyłość – czynniki środowiskowe powodują jej wystąpienie
Obserwowany obecnie wzrost częstości występowania otyłości jest zbyt gwałtowny, aby można go było przypisywać wyłącznie czynnikom genetycznym, kulinarnym oraz brakowi ruchu. Wyniki badań epidemiologicznych sugerują, że dzieci niedożywione w okresie płodowym mają większą tendencję do nadwagi w późniejszym okresie życia. Zmieniona ekspresja niektórych genów, która jest konsekwencją adaptacji do gorszych warunków rozwoju płodu, staje się przyczyną nadmiernego apetytu i łatwości przybierania na wadze w późniejszym okresie życia. U tak zaprogramowanego potomstwa występuje brak uczucia sytości, rozwija się otyłość i hiperinsulinizm, a w życiu dorosłym także nadciśnienie tętnicze. Przekarmianie w okresie pourodzeniowym nasila zaburzenia metaboliczne zainicjowane w okresie płodowym. 80% otyłych dzieci wyrośnie na otyłych dorosłych.

Otyłości lepiej zapobiegać, niż ją leczyć
 Wykazano, że utrata około 10% nadwyżki masy ciała zauważalnie wpływa na poprawę zdrowia poprzez redukcję czynników ryzyka związanych z otyłością. W leczeniu otyłości stosuje się dietę, zwiększoną aktywność fizyczną oraz zmianę zachowań żywieniowych. Należy m.in. unikać nadmiernego wzrostu oraz nadmiernego spadku stężenia glukozy we krwi, ostatni posiłek należy spożyć nie później niż o godz. 19. Leczenie farmakologiczne otyłości nie zawsze jest skuteczne, włącza się je dopiero wówczas, gdy próby leczenia samą dietą i wysiłkiem fizycznym zakończyły się niepowodzeniem lub gdy z otyłością twspółistnieją: cukrzyca typu 2, hiperlipidemia lub nadciśnienie tętnicze.

Jak można złagodzić skutki "oszczędnych genów" oraz siedzącego trybu życia?
1) Zamienić wypoczynek bierny na czynny. Ruch na świeżym powietrzu zapewnia odpowiednie utlenowanie organizmu i przyspiesza spalanie.

2) Między posiłkami wypijać ok. 2 litrów/dobę wody niegazowanej. Zapewnia ona dobre nawodnienie tkanek, sprawną przemianę materii, usuwa także szkodliwe produkty przemiany materii oraz toksyny uwalniane z tkanki tłuszczowej podczas odchudzania.

3) Spożywać 5 niskokalorycznych posiłków dziennie. W każdym z posiłków powinny się znaleźć świeże warzywa i niskokaloryczne owoce. Korzystne działania składników w nich zawartych (błonnika, glutationu, witamin i mikroelementów) nie tylko usprawnią trawienie i przemianę materii, lecz także odtrują organizm. Sprzyjają one utrzymaniu zdrowia całego organizmu, stanowiąc element kompleksowej profilaktyki nie tylko otyłości, lecz także wielu innych chorób.

Apetyt bierze się z agresji
Jak dowodzą Amerykańscy naukowcy, jedną z przyczyn nadwagi u młodzieży może być tłumiona agresja. Zbadano, że  młodzi ludzie, którzy mieli trudności z kontrolą i wyrażaniem negatywnych emocji – tj. bądź ukrywali swoje uczucia, bądź reagowali nadmierną agresją np. krzykiem i trzaskaniem drzwiami, częściej mieli nadwagę, w porównaniu z młodzieżą, która lepiej radziła sobie ze złością. Jak wyjaśniają naukowcy, osoby zdolne do kontrolowania złości, potrafią się zdystansować do negatywnych emocji i wyrażają je w adekwatny do sytuacji sposób. Ci, którzy tego nie potrafią, mają tendencje do izolowania się, i zamiast kontaktować się z rówieśnikami samotnie oglądają TV lub czytają. Takie zachowania mogą z kolei sprzyjać złym nawykom żywieniowym i wpływać na ryzyko nadwagi.

Gruba, bo biedna
Fińscy badacze uważają, że otyłość może niekorzystnie zaważyć nie tylko na zdrowiu ale i na wysokości zarobków – zwłaszcza w przypadku wykształconych kobiet. Otyłe kobiety z wyższym wykształceniem zarabiają o 30 procent mniej niż szczupłe, czy tylko nieco pulchne panie. A różnica ta oznacza aż 5 tysięcy dolarów rocznie i dotyczy to przede wszystkim stanowisk "umysłowych". Wyniki badań wskazują, że otyłość nie wpływa na wysokość zarobku mężczyzn. Jedynym wyjaśnieniem tego zjawiska może być istnienie znacznie większej presji w środowiskach o wyższym poziomie ekonomicznym, aby kobieta zachowała smukłą linię.

Otyłe dzieci mogą mieć kłopoty z IQ
Jak dowiedli naukowcy z Florydy chorobliwa otyłość wśród małych dzieci może prowadzić do problemów z inteligencją i uszkodzeń mózgu. Uczeni znaleźli związek pomiędzy chorobliwą otyłością (ponad 50 procent należnej wagi ciała) dzieci przed czwartym rokiem życia, a obniżeniem wskaźnika IQ, opóźnieniem intelektualnym i uszkodzeniami mózgu podobnymi do obserwowanych w chorobie Alzheimera. Podejrzewa się, że związane z otyłością zaburzenia metaboliczne mogą wpływać na rozwijający się mózg. Naukowców zaskoczyło, że pozornie zdrowe, otyłe dzieci i osoby dorosłe niemal równie słabo wypadały w testach inteligencji. Badania metodą rezonansu magnetycznego wykazały w mózgach otyłych uszkodzenia istoty białej, podobne do występujących w chorobie Alzheimera czy niewłaściwie prowadzonej fenyloketonurii.

Ponieważ zaburzenia rozwoju intelektualnego nie są odwracalne, zdaniem autorów badań tym bardziej trzeba zwracać uwagę, co je małe dziecko – i w jakich ilościach. Gdy jest małe, rodzicom stosunkowo łatwo to kontrolować.

Obsesja odchudzania
Otyłość jest niezdrowa, ekonomicznie się nie opłaca, dlatego odchudzanie w państwach uprzemysłowionych stało się już obsesją.

Ponad 25 proc. mieszkańców państw uprzemysłowionych jest przez większość życia na diecie, przy czym kobiety odchudzają się dwukrotnie częściej, niż mężczyźni.. Niestety nawet jeśli mniej jemy, mamy coraz mniej ruchu. Korzystamy z windy, automatycznej pralki, zmywarki, telewizor przełączamy pilotem, w domu przede wszystkim siedzimy i leżymy.

Tylko kilka procent ludzi z nadwagą dzięki odpowiedniemu odżywianiu się na stałe uzyskuje idealną wagę. Większość bezskutecznie testuje coraz to nowsze i często pozbawione podstaw medycznych diety cud. Mało kto zdaje sobie sprawę, że odchudzanie bez nadzoru specjalisty może prowadzić do poważnych zaburzeń pracy serca, nerek czy wątroby. Moda na szczupłą sylwetkę jest szczególnie niebezpieczna w wypadku młodych kobiet, których organizm nadal się rozwija.
 
Jak się odchudzać?
Zawsze pod kontrolą lekarza i po wykonaniu odpowiednich badań. Dbanie o prawidłową wagę to zadanie na całe życie. Dieta powinna być tak skonstruowana, by zawierała mało kalorii i dostarczała organizmowi wszystkich potrzebnych składników odżywczych. Należy ograniczyć spożycie tłuszczu i cukrów prostych, a zwiększyć warzyw i owoców. Pokarm zawierający włókna roślinne, czyli tzw. błonnik, poprawia perystaltykę jelit i ułatwia wypróżnianie, co zmniejsza ryzyko nowotworu jelita grubego. Właściwość pęcznienia tych włókien zapewnia poczucie sytości, co z kolei umożliwia zmniejszenie ilości spożywanych pokarmów i utrzymanie prawidłowej wagi ciała. Zalecenie osobom chcącym schudnąć jednej diety jest niemożliwe. Każdy musi ją dobrać do swojej wagi, wieku, płci i upodobań kulinarnych.

Dieta odchudzająca musi zawierać odpowiednią ilość wszystkich potrzebnych składników odżywczych. Obok witamin i mikroelementów codziennie musimy dostarczyć organizmowi ok. 13 g różnych aminokwasów egzogennych, co oznacza, że należy spożyć 0,8 g białka na kilogram wagi ciała. Bardzo ważne jest też zjadanie ok. 20 g tłuszczów roślinnych, zawierających niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe. Ważnym składnikiem diety jest błonnik. Dieta uboga weń prowadzi do zaparć, co grozi rozwojem raka jelita grubego. Należy jeść chude produkty mleczarskie, małą ilość chudego mięsa lub wędliny, dużo warzyw, umiarkowaną ilość mało słodkich owoców i razowego pieczywa. Każdy, kto zamierza się dłużej odchudzać, powinien robić to tylko pod okiem specjalisty.

Walentyna Rakiel-Czarnecka

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *