Zdrowe środowisko – zdrowy człowiek – zdrowa Polska cz.8

Prezentujemy ósmy artykuł z  cyklu „Komunikatów” o tym,  co robić, aby jak najdłużej zachować zdrowie. Autorką kampanii on-line jest Walentyna Rakiel-Czarnecka – nasza redakcyjna koleżanka z czasopisma „TTG Polska”, od marca tego roku – także dyrektor Biura Mazowieckiej Regionalnej Organizacji Turystycznej oraz założycielka i wiceprezes Fundacji Dobre Życie. Zapraszamy do lektury.

Odpady – co z nimi zrobić?

Kto w Twoim domu wynosi śmieci? Czy zwróciłeś uwagę jak dużo w ciągu doby jedna rodzina produkuje odpadów? Czy pomyślałeś, co dalej dzieje się ze śmieciami, gdzie docierają płynne zanieczyszczenia, leki wrzucone do sedesu lub zlewu?
Stawiam te pytania po to, abyś uświadomił sobie, jak zanieczyszczamy naszą Ziemię i jeśli nie zmienimy swojego postępowania, nasze warunki życia będą się pogarszały.
Co możesz zrobić, aby ograniczyć ilość wyrzucanych śmieci? Przeczytaj poniższy rozdział, a odpowiedź przyjdzie sama.

Ośmiopiętrowa góra śmieci
Szacuje się, że jeden mieszkaniec miasta wytwarza rocznie ok. 320 kg. Gdyby zadać sobie trochę trudu można obliczyć, że każde „średnie” mieszkanie generuje w ciągu doby ok. 30 litrów śmieci na dobę. Kiedy je ugnieciemy – zmniejszają się o ok. 30 proc. W ciągu tygodnia z jednego mieszkania wynosi się ok. 60 litrów śmieci tygodniowo. W ciągu roku daje to ok. 2196 litrów. Wyobraźmy sobie osiedle liczące 4 tys. bloków, a w każdym 70 mieszkań. Przez rok takie osiedle wyprodukuje śmieci, które „utworzą” ośmiopiętrowy budynek zajmujący działkę o powierzchni około 540 m kw. Teraz, kiedy już jesteś w stanie wyobrazić sobie ile tych śmieci powstaje, zastanówmy się, co można z tym problemem zrobić.

Pokaż mi swój kosz, powiem kim jesteś
Zawartość naszego prywatnego kosza na śmieci określa zamożność i status społeczny jego właściciela. Wśród składników odpadów komunalnych można wyróżnić 4 podstawowe grupy: surowce wtórne (głównie z opakowań – papier, tworzywa sztuczne, szkło, metale, tekstylia), które stanowią 30 proc. masy odpadów; odpady biologiczne i kuchenne (resztki pożywienia, zanieczyszczone opakowania produktów spożywczych), które stanowią ok. 50 proc. masy odpadów; odpady z ogrzewania mieszkań (popiół i żużel, ze spalania węgla i koksu), stanowiące 15 – 20 proc. masy odpadów; inne odpady – występujące sporadycznie i związane z różnymi formami działalności bytowej człowieka (ze sprzątania mieszkań, utrzymania czystości, odpady ogrodowe, zużyte leki, chemikalia itp.), stanowiące do 5 proc. masy odpadów.
Czy zwykły zjadacz chleba zdaje sobie sprawę z zaśmiecania świata?
Wszystko wskazuje na to, że nie. Właściciel „prywatnej fabryki śmieci” nie ogranicza się do produkcji odpadów w czterech ścianach i zapełniania przydomowych śmietników. W miejscach użyteczności publicznej, na ulicach, parkach pełno jest niedopałków, ogryzków, opakowań. Nawet na łonie natury zostawiamy „pamiątkę” – butelki, puszki, opakowania, papiery, resztki jedzenia.
Czy pomyślałeś, co dzieje się z pozostawionymi w lesie śmieciami? Specjaliści oceniają, że foliowa torebka rozkłada się 400 lat. Lasu może już nie być, a ślady naszej bytności w nim zostaną.
Bardzo niebezpieczne są też szklane butelki, puszki, ostre przedmioty. Pozostawione w lesie zagrażają zwierzętom. Pamiętaj o tym, kiedy jedziesz do lasu, żeby śmieci zabrać ze sobą i wyrzucić je do pojemnika na odpady.

Gdzie wędrują odpady?
Znamy kilka sposobów ich unieszkodliwiania: składowanie na wysypiskach, spalanie, recykling, kompostowanie. Mamy też trzy sposoby zmniejszenia ilości odpadów: segregacja, recykling (ponowne wykorzystanie surowców wtórnych), przedłużanie życia przedmiotów.
Recykling daje nam duże oszczędności: odzyskujemy szkło, papier, odpady organiczne, chronimy drzewa, oszczędzamy surowce mineralne (np. piasek, który ponownie wykorzystujemy do produkcji szkła), resztki jedzenia (skórki warzyw i owoców) wykorzystujemy jako nawóz naturalny
W odpadach przemysłowych i komunalnych, w gospodarstwach hodowlanych, na polach uprawnych mamy ukryty olbrzymi majątek. Ponownie można przetworzyć metale, tworzywa sztuczne, wyroby gumowe. Jako źródło energii odnawialnej z biomasy można wykorzystać np. drewno, słomę, gnojowicę, osady ściekowe. Szacuje się, że na wysypiskach odpadów przemysłowych mamy ponad 2 mln ton wszelkiego dobra, prawie cały przegląd Tablicy Mendelejewa, ze srebrem i rtęcią na czele.
Mamy to nie znaczy, że korzystamy z tych bogactw. Gospodarka odpadami stanowi jeden z najbardziej zaniedbanych obszarów ochrony środowiska ze względu na ogromną ilość odpadów przemysłowych i komunalnych nagromadzonych w przeszłości oraz bieżąco wytwarzanych.
Odpady te często są składowane w sposób zagrażający środowisku i ludziom, powodują degradację powierzchni ziemi i zanieczyszczają wody podziemne, powierzchniowe i powietrze.

Odpady zagrażające środowisku
W Polsce istniało około 340 mogilników i 50 zwykłych dołów ziemnych, w których składowano przeterminowane środki ochrony roślin. Szacuje się, że w mogilnikach i magazynach znajduje się jeszcze 12 tys. ton przeterminowanych środków i opakowań po nich oraz innych odpadów niebezpiecznych.
W ciągu ostatnich lat zlikwidowano około 70 mogilników i około 200 magazynów.
Co to są mogilniki i skąd się one wzięły? Zostały zbudowane w latach 60. i 70., a były przeznaczone m.in. do bezterminowego gromadzenia odpadów niebezpiecznych.
Zagrożenie środowiska przez substancje znajdujące się w mogilnikach wynika głównie z nieprawidłowej ich lokalizacji, często niewłaściwego wykonania oraz złego stanu technicznego zbiorników oraz nieodpowiedniego składowania różnych odpadów niebezpiecznych. Lokalizując tego typu obiekty w prawie 50 lat temu nie brano pod uwagę zagrożeń dla wód podziemnych, gleb i cieków wodnych oraz ujęć wody pitnej. Idealne, wydawać by się mogło kilkanaście lat temu rozwiązanie teraz okazało się bombą z opóźnionym zapłonem.

Zbieramy baterie
Baterie są niebezpieczne i wymagają innego traktowania niż inne odpady. Ale kto się nimi przejmuje? Najczęściej bateria oraz akumulatory przedostają się do strumienia odpadów komunalnych i trafiają na składowiska komunalne. W rezultacie niebezpieczne substancje przenikają poprzez wody opadowe do gleby, wód powierzchniowych i podziemnych., powodując ich niebezpieczne skażenie.
Dlaczego baterie są niebezpieczne? Dlatego, że głównym składnikiem ogniw baterii i akumulatorów są najbardziej toksyczne metale ciężkie: ołów, rtęć, kobalt, nikiel. Te właśnie pierwiastki, ze zużytych i niezabezpieczonych baterii dostają się do środowiska, wód powierzchniowych, powietrza i gleby, skąd wchodzą w łańcuchy pokarmowe, a więc dostają się do organizmów człowieka, roślin, zwierząt. Te pierwiastki te są wybitnie kancerogenne, tzn. rakotwórcze.
Co zrobić, żeby nie powiększać rozmiarów skażenia środowiska?
Szukajmy odpowiednich pojemników (np. w sklepach) i tam zanośmy zużyte baterie. Nie jest to specjalnie trudne zadanie, a pożytek bardzo duży: wyobraź sobie, że każdy uczeń z Twojej szkoły odniesie rocznie po 10 baterii. Czy wiesz jak spora górka powstanie w ciągu 365 dni?
A ile jest szkół w Twoim mieście/gminie?

Groźne PET-y
Nie, nie chodzi tym razem o pety papierosowe, czyli resztki ze spalonych papierosów. Piszę o politereftalenie (PET), z którego wytwarzane są opakowania na napoje. Co roku wzrasta światowe zużycie (PET). Na świecie produkuje się około 6 mln ton opakowań z tego tworzywa, głównie butelek. Zalety PET- ów są powszechnie znane: jest to opakowanie wytrzymałe, lekkie, wygodne w transporcie. Może być ponownie przetworzone:  m.in. poprzez hydrolizę i alkoholizę – na żywice, plastyfikatory i inne.
Największą wadą PET-ów jest ich „niezniszczalność”. Szacuje się, że rozkład plastikowej butelki może trwać nawet ponad 1000 lat. Opakowania plastikowe nie ulegają rozkładowi od wpływem kontaktu z wodą, gdyż jej nie wchłaniają.
Co zrobić z PET-ami, żeby było ich mniej?
Selektywna zbiórka jest koniecznością, nie tylko ze względu na zanieczyszczanie środowiska, ale także ze względu na ograniczoną powierzchnię wysypisk oraz koszty składowania plastikowych butelek.
Niestety segregacja PET-ów nadal pozostaje u nas dość abstrakcyjnym pojęciem. Problemem pozostaje zbiórka tych opakowań. Na naszych ulicach coraz więcej jest pojemników na plastik. W kraju funkcjonują przedsiębiorstwa, przetwarzające PET-y.
Jak dotąd jednak żadna z metod zbiórki, segregacji i przetwarzania plastiku nie okazała się całkowicie skuteczna. Większość sztucznych tworzyw trafia na wysypisko, jest też wyrzucana „gdziekolwiek”. Wystarczy wejść do najbliższego zagajnika, aby zobaczyć, że jest to smutna prawda.
Leśnicy gorzko żartują, że lasy to największe przedsiębiorstwo utylizacji odpadów w naszym kraju. Plastikowe folie i niepotrzebne opakowania leżące pod drzewami będą je zatruwać i szpecić przez setki lat.

Co zrobić z komputerem?
Czy wiesz z czego składa się komputer? Przeciętny zestaw komputerowy jest zespołem urządzeń wyprodukowanych z około 1000 różnych materiałów. Część z nich jest silnie toksyczna. Co to znaczy? Oznacza to, że jeśli te niebezpieczne substancje przedostaną się do wód gruntowych, a za ich pośrednictwem – do organizmów zwierząt, roślin i człowieka mogą powodować różne choroby jelit, wątroby, układu nerwowego i krwionośnego, a także sprzyjać rozwojowi chorób nowotworowych. Substancje toksyczne trafiają również do gleby oraz atmosfery w rezultacie procesów spalania odpadów.
Jakie są to substancje? Do najbardziej szkodliwych składników zawartości komputera osobistego należą: bar, beryl, kadm, ołów, tworzywa sztuczne (w tym PCV) i rtęć. Z danych z sierpnia 2003 roku przez magazyn komputerowy CHIP wynika, że 40 proc. odpadów ołowiowych, jakie trafiają do gleby i wód gruntowych, pochodzi właśnie z przemysłu elektronicznego.
Jest to bardzo poważny problem, gdyż na świecie wzrasta liczba zużytych komputerów. Wiele z nich trafia na składowisko odpadów. Część jest wywożona do biedniejszych krajów. Użytkownicy nie zastanawiają się, co ukrywa się w plastikowej obudowie telefonu komórkowego lub w komputerze. Co dzieje się z urządzeniem elektronicznym wyrzuconym tylko po to, aby zrobić miejsce na nowe. Aby zobaczyć jaki los je czeka, trzeba by pojechać do miejsca w regionie Guiyu, w chińskiej prowincji Guangdong. Codziennie przyjeżdżają tam setki ciężarówek wiozących niechciane komputery, drukarki i telewizory z Ameryki Północnej na wysypiska, rozrzucone pomiędzy wioskami tego regionu. Pozbawieni jakiejkolwiek ochrony wędrowni pracownicy, którzy za dolara lub dwa dziennie przeczesują góry elektronicznych odpadów – spalając tworzywa sztuczne, rozbijając kineskopy i wylewając kwas na płytki drukowane, by pozyskać z nich cenne metale i inne wartościowe materiały. Powietrze wokół wysypisk wypełnia rakotwórczy dym. Woda w tym regionie została tak zanieczyszczona, że wodę pitną trzeba przywozić samochodami z miejsc odległych o 30 km.
Szczęśliwie nowe przepisy unijne zakazują używania niebezpiecznych substancji w wyposażeniu elektrycznym i elektronicznym (RHS – restriction od the use certain hazardous substances) i zobowiązują państwa członkowskie UE do zapewnienia, iż nowe wyposażenie elektryczne i elektroniczne wprowadzone na rynek nie będzie zawierało ołowiu, rtęci, kadmu ani innych wymienionych w Dyrektywie toksyn.
Toksyczne substancje mają zostać zastąpione bardziej przyjaznymi dla środowiska naturalnego i zdrowia ludzi zamiennikami.
Z kolei zgodnie z innymi przepisami mają być stworzone systemy pozwalające użytkownikom i dystrybutorom na co najmniej bezpłatne oddawanie zużytego sprzętu.
A jak jest u nas? By oddać w Polsce komputer do recyklingu, nadal niestety potrzeba odrobiny samozaparcia. I u nas jednak pojawiają się przedsiębiorstwa, oferujące „czyste” pozbycie się elektronicznych odpadów.

Jak rozwiązać śmieciowy problem?
W rozwiązaniu problemu odpadów najważniejszą rolę odgrywa zmniejszenie ich ilości. W każdym gospodarstwie domowym jest to możliwe, jeżeli zaczniemy gospodarować ekonomicznie.
Efekty akcji sprzątania środowiska, w którym żyjemy są niezwykle krótkotrwałe.
Należy dążyć do zmiany świadomości społeczeństwa. Wszyscy powinni zrozumieć, że dbałość o środowisko naturalne jest naszym wspólnym obowiązkiem. Okazuje się, że wyrzucony w drodze do szkoły lub do pracy papierek urasta do problemy już w skali lokalnej, a w skali globalnej może zagrażać naszemu zdrowiu lub życiu.
Nikt z nas jeszcze nie wierzy, że zasypią nas śmieci, ale jeżeli nie zmienimy radykalnie naszego postępowania, to co dziś wydaje się fikcją, w przyszłości może stać się faktem.

Pamiętaj: Środowisko naturalne pracuje jak dobrze naoliwiona maszyna, w której substancje znajdują się w stałym biologicznym obiegu. Wszystko, co natura wytworzy, może następnie rozłożyć na proste substancje, które z kolei służą znów jako surowce do nowych procesów wytwórczych. Odwiecznym wrogiem tej doskonałości jest człowiek. Od zarania próbował ujarzmić środowisko.
Historia cywilizacji to historia wypierania przyrody i jej eksploatacji w celach gospodarczych. Efekty nie pozostają obojętne dla flory i fauny, jak i dla przyrody nieożywionej. Postęp techniki doprowadził do kolizji między człowiekiem a prawami natury. W przeciwieństwie do procesów naturalnych wszystkie procesy techniczne charakteryzują się powstawaniem odpadów.
Głównymi śladami bytności człowieka są śmieci. Odpadami są wszystkie nie spożytkowane produkty pochodzące z bytowej i gospodarczej działalności człowieka. Charakter i wielkość odpadów zależy od poziomu życia ludności, konsumpcji dóbr materialnych, dostępności surowców i technologii produkcji oraz postępu technicznego i świadomości ekologicznej.
Odpady są zanieczyszczeniem, które raz wyemitowane, przez długi czas oddziałuje na środowisko naruszając równowagę przyrodniczą.

Walentyna Rakiel-Czarnecka

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *