Polska kolej zyskuje pasażerów

PKP Intercity

Wygodnie, bezpiecznie i punktualnie. Częste promocje cenowe, zachęcające zniżki dla rodzin i seniorów. Takie argumenty przekonują niejednokrotnie nawet zapamiętałych w miłości do motoryzacji właścicieli aut, którzy pozostawiają je na parkingach, i w podróż wyruszają pociągiem.

Według statystyk udostępnionych mediom przez PKP Intercity, z usług tego przewoźnika w pierwszym półroczu skorzystało prawie 21,5 mln pasażerów, o milion więcej aniżeli w tym samym okresie roku ubiegłego.

Skoki frekwencyjne

Największa liczba pasażerów przemieszczała się pomiędzy głównymi miastami. Pociągi relacji Kraków – Warszawa przewiozły ponad 1,2 mln podróżnych. Niewiele mniejszą popularnością cieszył kierunek z Gdańska do stolicy. Większość miejsc w wagonach zajęta była także w pociągach kursujących z Poznania i Białegostoku do Warszawy, a także z Warszawy do Wrocławia. Spośród połączeń nie uwzględniających Warszawy, najwyższą frekwencją cieszyły się pociągi kursujące z Poznania do Wrocławia, z Katowic do Wrocławia oraz z Poznania do Trójmiasta. Najwięcej na popularności zyskał kierunek z Warszawy do Wrocławia i z Katowic do Wrocławia, gdzie liczba pasażerów w pierwszym półroczu tego roku wzrosła o około jedną czwartą w porównaniu do analogicznego kresu rok wcześniej. Ponad dziesięcioprocentowy wzrost liczby pasażerów odnotowano na trasie Białystok – Warszawa.

Dzieciaki lubią przygody

Udanym posunięciem marketingowym PKP Intercity było opracowanie przed tegorocznymi wakacjami, w konsultacji z specjalistką psychologii dziecięcej, poradnika dla rodziców i opiekunów, w jaki sposób przygotować się do podróży pociągiem z dziećmi. Poradnik jest jednym z elementów tworzenia przez przewoźnika sympatycznego klimatu przygody dobrze kojarzącej się dzieciakom. Nie bez znaczenia są niższe ceny na przykład na Bilety Rodzinne i ulgi dla posiadaczy Karty Dużej Rodziny. Podjęte działania przynoszą spodziewane efekty. Jak wskazują statystki, udział rodzin z dziećmi w grupie pasażerów wzrósł o blisko 10 proc. Trend dotyczy wszystkich tras. Najwyższy wzrost o przeszło jedną trzecią odnotowano na trasie z Warszawy do Wrocławia, o przeszło jedną czwartą w pociągach relacji Trójmiasto – Warszawa. O około 20 proc. zwiększyła się wśród pasażerów grupa rodzin w pociągach jadących z Krakowa do Warszawy, z Katowic do Warszawy. Tylko o kilka procent mniej wyruszało z Katowic do Warszawy, z Krakowa do Trójmiasta i z Poznania do Trójmiasta.

Podróże po sześćdziesiątce

Rosnącą popularnością cieszą się tańsze bilety kolejowe dla seniorów. Ich wprowadzenie podziałało pozytywnie na chęć podróżowania ludzi po sześćdziesiątce. W większej liczbie dostrzec ich można w pociągach IS. Udostępnione statystyki pokazują, że w pierwszym półroczu byli oni w pociągach Inter City o jedną trzecią liczniejsi niż przed rokiem. Największy wzrost pasażerów w tej grupie, przeszło dziesięcioprocentowy, przewoźnik odnotował na trasie Częstochowa – Warszawa.

Jak wynika z informacji przewoźnika, spółka obecnie realizuje największy program inwestycyjny w swojej historii pod nazwą „PKP Intercity – Kolej Dużych Inwestycji”. Po zakończeniu programu pociągi PKP Intercity będą zestawione w blisko 80 proc. z nowego lub zmodernizowanego taboru. Około 80 proc. taboru pasażerskiego będzie wyposażone w gniazdka elektryczne, w 94 proc. pasażerowie skorzystają z klimatyzacji, natomiast w co najmniej 77 proc. taboru podróżni korzystać będą mogli z sieci bezprzewodowego internetu. W każdym pociągu ma być przestrzeń przystosowana dla osób poruszających się na wózkach oraz miejsce na rowery.

źródło: POT / PKP Intercity
foto: B. Banaszak / PKP Intercity

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Jedna odpowiedź

  1. Wygodnie, bezpiecznie i punktualnie? Chyba nie na trasie Wodzisław Śląski – Rzeszów. Pociąg spóźnia się notorycznie, o 7 rano, gdy tłumy pasażerów próbują dotrzeć na 8 do pracy w Krakowie. W ciągu ostatnich dwóch tygodni pociąg dwa razy miał opóźnienie 50 min, przy czym pasażerowie dostali informację o opóźnieniu po 20 minutach oczekiwania na stacji, kiedy nawet alternatywne środki transportu już dawno odjechały. Dodam, że na stacjach pośrednich często nawet nie ma ławek ani zadaszenia, więc ciężko mówić tu o wygodzie. Spóźnienia rzędu 15-25 minut są na porządku dziennym. Najgorszy jest jednak brak informacji – nie dość, że informacja przychodzi dopiero po kilkunastu minutach od planowanego czasu odjazdu, kiedy już wszyscy zdążyli się zorientować, że jest opóźnienie, to jeszcze jest wygłaszana przez megafon, więc osoby z problemami ze słuchem nawet nie mają okazji dowiedzieć się o opóźnieniu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *