
Fala upałów przetaczająca się przez Europę nie oszczędza mieszkańców Skandynawii. Temperatury sięgają tam 27 stopni Celsjusza. Amanda Hansson, mieszkanka Szwecji, skutki upałów odczuła na własnej skórze w niecodziennych okolicznościach.
Pani Hansson zdecydowała się na podróż autobusem. Wybrała strój odpowiedni do pogody – krótkie spodenki i bluzkę na ramiączkach. Jazda nie trwała długo, gdyż kobieta została wyproszona przez kierowcę. Jako powód podał on zbyt skąpy ubiór pasażerki, który „łamie dress code przewoźnika”. Po kilku minutach kłótni Hansson opuściła pojazd, lecz złożyła skargę.
Gdy sytuacja wyszła na światło dzienne, zarząd transportu lokalnego oraz przewoźnika złożył formalne przeprosiny, a kierowca został zawieszony. Jak podaje rzecznik prasowy zachowanie kierowcy nie było podyktowane religią ani polityką. Upały zawiniły?
(Etn)



