
Zakaz wspinaczki na górę Uluru wszedł w życie. Australijska skała została zamknięta dla turystów, jednak liderzy sektora wycieczkowego twierdzą, że nie powinno odbić się to negatywnie na liczbie przyjazdów do regionu.
Mimo że zabroniono wspinaczki na samą skałę, zachęca się turystów, by odbywali wycieczki w jej pobliżu i uczestniczyli w różnych wydarzeniach edukacyjnych.
Uluru jest ważnym religijnie miejscem dla lokalnej społeczności i w ten sposób powróciło do swoich właścicieli. W zeszłym roku 13% z 400 tysięcy turystów zwiedzających park zdecydowało się na wspinaczkę na skałę.
Członkowie plemienia Anangu z radością przyjęli zakaz. Dla nich skałato miejsce o znaczeniu religijnym, wejście na nie wiąże się ze świętą ceremonią. Z tego względu odradzali turystom wspinanie się z pobudek czysto turystycznych. U podnóży skały w jaskiniach znajduje się wiele malowideł naściennych. Mówi się też, że jeśli ktoś weźmie kamienie na pamiątkę, będzie przeklęty i dotykać go będzie nieszczęście…
(MMP)
foto: Shutterstock



