
Do nieszczęśliwego incydentu doszło w wiosce Pecatu na południu wyspy Bali. Niedaleko wysokiej klasy ośrodków wypoczynkowych i zwykle zatłoczonych plaż turysta wpadł do niezabezpieczonej studni.
Pecha miał Brytyjczyk Jacob Matthew Roberts. Po uratowaniu opowiadał, że kiedy próbował uciec przed ścigającym go psem, poślizgnął się i wpadł do otwartej studni.
Zapewne zostałby odnaleziony wcześniej, gdyby nie ograniczenia w ruchu turystycznym. Z powodu COVID-19 na plażach prawie nie ma spacerowiczów. Jego wołanie o pomoc w końcu usłyszał przechodzący farmer, który zaalarmował władze. Turysta przeżył dzięki wodzie studziennej. Po znalezieniu wyglądał mizernie, jak powiedział lokalny szef poszukiwań i ratownictwa Gede Darmada.
Brytyjczyk spędził w studni 6 dni. Na szczęście poziom wody miał zaledwie kilka cali głębokości. Ma złamaną nogę. Wraca do zdrowia w szpitalu. „Wspieramy rodaka na Bali i utrzymujemy kontakt z miejscowym szpitalem” – powiedział CNN przedstawiciel brytyjskiego Urząd Spraw Zagranicznych i Wspólnoty Narodów.
Darmada zaapelował do mieszkańców o zwrócenie szczególnej uwagi na studnie i stosowanie tymczasowych osłon, szczególnie po zakończeniu pory deszczowej.
foto: CNN



