
Republika Południowej Afryki odnotowuje dalszy wzrost ruchu turystycznego. Od stycznia do sierpnia 2026 roku kraj odwiedziło blisko 7,5 mln zagranicznych turystów.
Tylko w sierpniu przyjechało ponad milion osób, o 7,4 proc. więcej niż w tym samym miesiącu rok wcześniej. Według UN Tourism w pierwszej połowie roku liczba międzynarodowych przyjazdów wzrosła o 12 proc., co dało RPA miejsce wśród 20 najszybciej rosnących kierunków turystycznych.
Na wzroście szczególnie korzystają prowincje położone przy granicach lądowych – Mpumalanga i Limpopo, będące ważnymi bramami do parków narodowych i turystyki przyrodniczej. Obie zanotowały w pierwszych ośmiu miesiącach roku więcej zagranicznych odwiedzających niż Gauteng, mimo że prowincja ta obejmuje Johannesburg i jego międzynarodowe lotnisko. Western Cape, z Kapsztadem i regionem winiarskim, odpowiadał za 9,4 proc. wszystkich przyjazdów.
Słabsze wyniki notuje natomiast KwaZulu-Natal, łączące atrakcje wybrzeża Durbanu z safari, turystyką kulturową i aktywnym wypoczynkiem. Prowincja odpowiadała za zaledwie 3,1 proc. zagranicznych przyjazdów, na co wpłynął m.in. 28,6-procentowy spadek liczby międzynarodowych połączeń lotniczych do Durbanu.
Minister turystyki Patricia de Lille podkreśla, że rosnący popyt powinien przełożyć się na inwestycje, nowe miejsca pracy i większe korzyści dla lokalnych społeczności. Władze chcą wykorzystać poprawę wyników do rozwoju infrastruktury oraz poszerzania oferty poza najbardziej znane atrakcje i główne bramy wjazdowe. Ważnymi rynkami pozostają m.in. USA, Wielka Brytania i Niemcy.



