
Rosja dokonuje właśnie największej kradzieży samolotów w historii komercyjnego lotnictwa cywilnego.
Zgodnie z nowymi przepisami, zatwierdzonymi przez Władimira Putina, rosyjskie linie lotnicze za leasing, wynajem i zakup samolotów będą płacić zagranicznym wierzycielom z „nieprzyjaznych krajów” w rublach rosyjskich zamiast w dolarach czy euro, jak przewidywały pierwotne umowy. Dotyczy to również leasingu i zakupu pomocniczych jednostek napędowych oraz silników lotniczych.
Płatności będą „przeliczane po kursie rosyjskiego banku centralnego z dnia wypełnienia zobowiązań i przekazywane na rachunek otwarty w niesankcjonowanym banku rosyjskim. Płatności w obcej walucie mogą być zatwierdzane tylko przez specjalną komisję rządową.
Nowe prawo obejmuje przede wszystkim samoloty Boeinga i Airbusa, obsługiwane przez rosyjskich przewoźników lotniczych.
Wcześniej Putin zezwolił już rosyjskim liniom lotniczym na kradzież samolotów należących do zagranicznych właścicieli, nazywając to „ponowną rejestracją”. Podwójna rejestracja samolotów jest zabroniona na mocy przepisów międzynarodowych, jednak aby nie stracić floty powietrznej, Rosja uchwaliła ustawę pozwalającą jej „przenieść” samoloty będące własnością podmiotów zagranicznych do krajowego rejestru.
Według rosyjskich urzędników „zarejestrowano” już ponad 800 samolotów z 1367, które otrzymają „świadectwa zdatności do lotu” w Rosji.
Zagraniczne firmy anulowały rosyjskie umowy leasingowe na początku marca i zażądały, aby rosyjskie linie lotnicze zwróciły niemal 500 leasingowanych samolotów.




Jedna odpowiedź
i i i będą latać chińskimi samolotami …