
Greater Toronto Airports Authority (GTAA,) który jest właścicielem i operatorem lotniska Pearson International w Toronto ogłosił, że od 1 stycznia 2023 r. stawki lotnicze dla lotów komercyjnych, biznesowych i lotnictwa ogólnego wzrosną o 4 proc.
Władze lotniska tłumaczą podwyżki wysoką inflacją i dodatkowymi kosztami wynikającymi z pandemii COVID–19.
Dla pasażerów odlatujących z Pearson oznacza to na wzrost opłat lotniskowych o 5 dol. Podróżni, którzy zatrzymują się lotnisku czekając na przesiadkę, zapłacą opłatę w wysokości 7 dol. – obecnie płacą 6 dol.
Podwyżki nie są wysokie, lecz złożą się na pokaźną kwotę, którą GTAA zamierza wykorzystać na m.in. na spłatę długów narosłych w związku z projektami modernizacji lotniska.
Pearson podnosi opłaty w momencie, gdy jeszcze niedawno zostało uznane za najgorszy międzynarodowy port lotniczy na świecie. Pasażerowie musieli liczyć się z nagłymi odwołaniami lotów, długimi kolejkami, masowymi opóźnieniami, chaosem bagażowym i absurdalnie długim czasem oczekiwania na wiele usług z powodu braku personelu.
W lecie sytuacja stała się tak zła, że podróżni zaczęli unikać lotniska Pearson, wybierając inne lotniska, nawet, jeśli to było okupione wyższą ceną i wydłużonym godzinami podróży.



