
Władze Cortiny d’Ampezzo wprowadzają surowsze zasady dotyczące zachowania turystów w przestrzeni publicznej. Za m.in. biwakowanie, mycie się na ulicy czy chodzenie bez koszulki można zapłacić nawet 500 euro.
Cortina d’Ampezzo, jeden z najbardziej znanych kurortów włoskich Dolomitów, chce ograniczyć zachowania turystów, które coraz częściej budzą sprzeciw mieszkańców. Nowe regulacje obejmują m.in. zakaz improwizowanego nocowania w centrum, urządzania pikników w przypadkowych miejscach oraz korzystania z ulic i innych przestrzeni publicznych do mycia się.
Samorząd zwraca uwagę również na sposób ubierania się. W praktyce przepisy mają ograniczyć pojawianie się w przestrzeni miejskiej bez koszulki. Problemem jest także dzikie biwakowanie – w regionie pojawiają się przypadki vanów i namiotów ustawianych poza wyznaczonymi miejscami, którym często towarzyszą pozostawione śmieci czy suszące się pranie.
Za złamanie zasad w Cortinie przewidziano grzywny od 25 do 500 euro. Burmistrz Gianluca Lorenzi podkreśla, że przy dużej liczbie odwiedzających mieszkańcy oczekują respektowania podstawowych reguł współżycia społecznego. Podobne problemy dotyczą innych części Dolomitów, gdzie zwraca się uwagę także na nielegalne obozowiska, hałas czy nieodpowiedzialne zachowanie na szlakach.
Cortina nie jest przy tym wyjątkiem. W innych włoskich miejscowościach również pojawiają się ograniczenia dotyczące ubioru poza plażą. W Gallipoli i Scalei zakazano m.in. poruszania się po części przestrzeni publicznej z odsłoniętym torsem lub w stroju kąpielowym. Włoskie kurorty coraz wyraźniej przypominają więc, że wakacyjna swoboda ma swoje granice – szczególnie poza plażą i oficjalnymi miejscami wypoczynku.



