Właściciele jachtów z jednej z miejscowości wypoczynkowych w Hiszpanii mogą się spodziewać, że w niedalekiej przyszłości miejscowa policja poprosi ich przed wejściem na pokład o dmuchnięcie w balonik.
Stróże prawa zorientowali się bowiem, że po hucznych i suto zakrapianych alkoholem przyjęciach wielu imprezowiczów wraca do domu właśnie łodzią.
Tego lata władze Murcji (regionu w południowo-wschodniej Hiszpanii) zaobserwowały w okolicach swoich plaż wzrost liczby wypadków Liczba powodowanych po pijanemu wypadków jest w Hiszpanii dwukrotnie wyższa niż na przykład w Niemczech czy Wielkiej Brytanii.spowodowanych spożyciem alkoholu. W wyniku takiej kolizji zginęła nawet jedna osoba.
"Chcemy sprawić, by ludzie nie żeglowali, kiedy po przyjęciach w ich żyłach płynie nie tylko krew, ale i alkohol. Mamy powody, by przypuszczać, że właściciele jachtów nie korzystają wtedy ze swoich samochodów, przesiadając się na łodzie" – powiedział Luis Gestoso, szef służb ochrony cywilnej Murcji.
Źródło: Money.pl



