Bill Marriott przewiduje powrót stabilności w sektorze hotelarskim, przede wszystkim w segmencie biznesowym. Prezes Marriott International podkreślił, że w chwili obecnej współczynnik obłożenia pozostaje niski, w dużej mierze właśnie z powodu odwołań spotkań biznesowych, ale dają się dostrzec sygnały pozytywne. „Zaczynamy dostrzegać początki nowej stabilności i wierzę, że najgorsze już za nami” – skomentował Marriott. Dodał ponadto, że, nawet jeśli jego spółka zanotowała straty, to jednak „liczba odwołań rezerwacji biznesowych zaczyna maleć i pojawiają się nowe rezerwacje na lata 2010-2011”. Turystyka rekreacyjna utrzymuje natomiast silną pozycję: hotele Ritz-Carlton na Florydzie potwierdziły prawie pełne obłożenie w czasie weekendu wielkanocnego.
Opr. Elżbieta Buczkowska



