Chaos na lotnisku w Kairze

W poniedziałek, 31 stycznia, na lotnisku w Kairze zapanował chaos. Tysiące obcokrajowców chciało uciec przed zamieszkami w Egipcie, a kraje starały się wysłać samoloty, aby ewakuować swoich obywateli.
Tysiące ludzi  tłoczyło się w nowym terminalu, oczekując na swój lot do kraju. Napięcie potęgowały opóźnione lub odwoływane loty.
Sytuację pogorszył brak personelu przy stanowiskach check in. Pracownicy EgyptAir  nie mogli dotrzeć do pracy z powodu godziny policyjnej, obowiązującej od godz. 15.00 do 8.00 oraz  przez potężne  korki w stolicy kraju.
W południe dotarła informacja skierowana do turystów z Danii, Niemiec, Chin, Wielkiej Brytanii i Kanady. Władze tych krajów zdecydowały się wysłać po swoich pasażerów samoloty.
Wiele krajów stara się nadal ewakuować swoich obywateli. Turcja wysłała cztery samoloty, Izrael i Rosja dwa, a Czechy jeden. Dodatkowe samoloty pozwolą rozluźnić sytuację na lotnisku.
Ministerstwa Spraw Zagranicznych w Szwecji, Finlandii i Danii apelują, aby zrezygnować z wyjazdów do Egiptu, a biurom podróży poradziły, aby odwołały wycieczki w te strony aż do 23 lutego.
Touroperatorzy powiedzieli, że wywiozą wszystkich swoich klientów z Egiptu w tym tygodniu.
Biuro Spraw Zagranicznych szacuje, że w Egipcie jest około 30 tys. brytyjskich turystów i rezydentów, ale nie zamierzają ich ewakuować. Sekretarz BSZ William Hauge zaleca jednak, aby odbywać jedynie niezbędne podróże do Kairu, Alexandrii, Luksoru i Suezu. Polecił również, by osoby aktualnie przebywające w tych miejscach wróciły do kraju lotami komercyjnymi.

Opracowała: Bogumiła Smolarek

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *