Beskid Śląski zachwyca o każdej porze roku. Mnie urzekł zimowym krajobrazem, ośnieżonymi szczytami i atrakcjami, które mogą zadowolić najbardziej wybrednych turystów.
Perłą Beskidu jest Wisła, w ostatnich latach rozsławiona przez Adama Małysza, trzykrotnego zdobywcę Pucharu Świata w skokach narciarskich. Stare narty Mistrza można obejrzeć w tutejszym Muzeum Narciarstwa, a jego czekoladową figurę w holu Wiślańskiego Centrum Kultury przy głównym placu miasteczka – Hoffa 3. Imieniem Adama nazwano największą skocznię narciarską w Wiśle – Malince o punkcie konstrukcyjnym k-120. Niestety obecność Adama Małysza w domu zimową porą to rzadkość i choć wielu turystów o spotkaniu z Mistrzem marzy, udaje się to nielicznym. Mnie niestety nie udało się, ale zrekompensowała mi to pogoda, słońce, śnieg i lekki mróz.
W Wiśle do dyspozycji miłośników białego szaleństwa jest kilkanaście wyciągów narciarskich oraz trasy zjazdowe o zróżnicowanym stopniu trudności. Ci, którzy potrzebują mocnych wrażeń, mogą zająć się wspinaczką skałkową lub udać na wyprawę quadami, a zimą skuterami śnieżnymi. Potem można odpocząć w jednym z luksusowych obiektów SPA, w zacisznym pensjonacie lub, jak kto woli, w gospodarstwie agroturystycznym. W tym 12-tysięcznym miasteczku znajduje się aż 9 tysięcy miejsc noclegowych, jest w czym wybierać. Nie dziwi więc, że od wiosny do jesieni turyści wybierają Wisłę jako idealną bazę wypadową na Czantorię, Stożek, Trzy Kopce Wiślańskie oraz Baranią Górę. Wytyczono tam 150 kilometrów malowniczych szlaków turystycznych. Niezapomniane widoki gwarantowane! Dla spacerowiczów polecam okolice zapory i Jeziora Czerniańskiego w Wiśle Czarnym, gdzie spotykają się Czarna i Biała Wisełka, a potem po połączeniu z potokiem Malinka zaczyna się królowa polskich rzek – Wisła. Od jeziora już tylko parę kroków do Rezydencji Prezydenta RP, usytuowanej na stokach Zadniego Gronia. Okazały gmach zbudowany na przełomie lat 20-30. XX wieku dla prezydenta Ignacego Mościckiego można zwiedzać pod nieobecność Głowy Państwa.
Wracając do centrum Wisły, warto zatrzymać się w Muzeum Beskidzkim, by zapoznać się z dawnym życiem górali śląskich, ich strojami i zwyczajami. Przy odrobinie szczęścia można zobaczyć prace kowala. Potem, smakując kuchnię lokalną, polecam odpoczynek w pobliskiej drewnianej karczmie regionalnej. Do najciekawszych obiektów architektury drewnianej Wisły niewątpliwie należy wybudowany w stylu alpejskim Zameczek Myśliwski Habsburgów, który obecnie jest siedzibą PTTK.
Jeśli ktoś woli do Wisły przyjechać latem, to proponuję w sierpniu, kiedy odbywa się Tydzień Kultury Beskidzkiej, międzynarodowa impreza folklorystyczna, której początki sięgają jeszcze przedwojennego „Święta Gór”.
Jolanta Danak-Gajda



