Jeszcze niedawno, linie lotnicze zapowiadały wzrost opłat do około 6 funtów na sektor. Miało to dotyczyć największych systemów rezerwacyjnych – Galileo i Worldspan.
Wiceprzewodniczący SPAA (Scottish Passenger Agents’ Assotiation) Kevin Thom stwierdził: – Cieszy nas fakt, iż w momencie silnego protestu przeciwko wprowadzeniu dodatkowej opłaty, rozsądek w całym zajściu wziął górę, udało nam się powrócić do punktu wyjścia i pozostawić sprawę taką, jaką była. Jak zawsze utrzymywaliśmy, GDS jest najbardziej sprawnym i skutecznym systemem dystrybucyjnym na rynku, zapewniającym sprawdzony i neutralny mechanizm rezerwacji i monitoringu w jakimkolwiek kanale – TMC, agentów online czy innych – w sferze powietrznej.
Amerykańskie linie lotnicze – niezależnie od preferencji klientów – miały zamiar sforsować „uciążliwe i niepotrzebne” rozwiązanie – Direct Connect – wprowadzając kary finansowe dla przedsiębiorstw za niestosowanie się do owej zmiany.
Kelvin Thom zaznaczył również, że starcie pomiędzy American Airlines a Travelport nadal trwa, a jego zakończenia, prawdopodobnie, możemy się doczekać dopiero w sądzie.
Korporacja Travel Management Companies twierdzi, iż także odczuła ogromną ulgę po zmianie decyzji amerykańskich linii lotniczych.
Zmiana postanowienia nawołuje również do podstawowej zasady, iż wszystkie przedsiębiorstwa turystyczne posiadają równy dostęp do całej bazy danych, poprzez wszystkie kanały. Proponowane przez American Airlines nałożenie dodatkowych kosztów rezerwacji ustanowiłoby jeden, specyficzny kanał, nieprzychylny wielu turystycznym przedsiębiorstwom. Na etapie, w którym sytuacja biznesu turystycznego wydaje się poprawiać, prawdopodobnie okazałoby się to fatalnym pomysłem.
Stowarzyszenie Travel Management Companies zapowiedziało kontynuację monitoringu całej sytuacji oraz reakcję na tego typu zmiany, jeżeli tylko takie się pojawią, dzięki czemu powszechny model dystrybucji pozostanie taki sam.
Opracowała: Ewelina Płoskonka



