– Chcemy, by odszedł – powiedział Achmed Fahmy, pracownik budowlany. – Przysporzył wiele problemów. Turystyka wręcz zginęła.
Mohammed Nasr, który jest właścicielem wypożyczalni limuzyn, dodaje: – Każdy chce wysłać Mubaraka na urlop. Turystyka nie ma się dobrze…Mój biznes jest teraz niczym.
Prokuratura zaczęła przesłuchiwać Mubaraka w szpitalu Skarm El-Sheikh Internatinal Hospital, gdzie przebywa pod ścisłą ochroną policji.
Widok policji, tworzącej łańcuch czarnych mundurów w całym obwodzie szpitala, ostro kontrastuje z palmami, sklepami z pamiątkami i opalenizną europejskich turystów patrzących na to wszystko z ciekawością.
W ubiegłym tygodniu prokurator generalny Egiptu oficjalnie zatrzymał Mubaraka na 15 dni w związku ze śmiercią setek działaczy podczas protestów ulicznych, które obaliły jego władzę 11 lutego. Jego dwaj synowie: Gama i Alaa zostali przeniesieni do więzienia Tora w Kairze w tym tygodniu.
Rewolucja w Egipcie obaliła nietykalnego dyktatora. Ale przyczyniło się to również do sparaliżowania turystyki- kluczowej branży kraju, która według szacowań stanowi 10 proc. egipskiej gospodarki.
Kurort Sharm El-Sheikh przyjmuje około 5 milionów turystów rocznie, teraz jednak mocno odczuwa straty. Plaże w Sharm są puste. Niegdyś tętniący życiem port w Namma Bay, stał się spokojny.
opr. Agnieszka Gozdzik



