Dopalić japońską turystykę

W 2010 roku Japonię odwiedziła rekordowa liczba 8 612 000 turystów zagranicznych – co stanowiło wzrost o 26,8% w stosunku do roku 2009 – a w tym roku istniała silna nadzieja na to, by ta liczba przekroczyła 10 milionów.
Jednak trzęsienie ziemi z 11 marca, tsunami i katastrofa nuklearna skutecznie zgasiły tę nadzieję.

Mimo tego, obecne perspektywy nie są takie złe. W ostatnim czasie Chiny zniosły restrykcje na wyjazdy do Japonii, z wyłączeniem Prefektury Fukushima. Chińscy turyści ponownie pojawili się w Kyushu, Kansai, a nawet Tokio.

Oczywiście nie ma co spodziewać się szybkiego napływu turystów zagranicznych w nadchodzących miesiącach. W marcu Japonię odwiedziło 352 800 osób, a to zaledwie połowa, jeśli chodzi o ten sam okres w roku poprzednim. Statystyka na kwiecień przedstawiała się nawet jeszcze gorzej – różnica w porównaniu z rokiem 2009 wynosiła ponad 60%, a liczba turystów zagranicznych nie przekroczyła 300 tys.

W tej sytuacji japońskie władze, biura podróży i zrzeszenia turystyczne oraz pozostałe jednostki zaangażowane w biznes turystyczny powinny połączyć starania i wspólnie zadbać o przywrócenie atrakcyjności japońskiej turystyce.

Przede wszystkim, kluczowym zadaniem pozostaje przywrócenie pełnej kontroli nad reaktorami jądrowymi w Fukushimie.

Jednocześnie niezwykle istotne jest przekazywanie rzetelnych informacji na temat tego, że sytuacja jest już w porządku, co ma zapobiec szerzeniu się nabudowanej wcześniej opinii o niedostępności niektórych regionów.

Japonia w opiniach wielu odwiedzających jest krajem imponującym pięknem , przyciągającym bogatą kulturą kraju oraz gościnnością mieszkańców. Ale jednocześnie zwraca się uwagę na wysokie ceny oraz niezbyt przejrzyste dla osób spoza kraju informacje o transporcie publicznym oraz w miejscach atrakcyjności turystycznej.

Na tej podstawie, jednostki działające w sektorze turystyki stają przed koniecznością przygotowania nieco tańszej oferty, obejmującej szerszy zakres budżetów turystów. Informacja turystyczna pozostaje kwestią samorządów lokalnych.

Widać więc, że wysiłki „z dołu” – od strony branży i samorządów, oraz „z góry” – ze strony władz państwa – są w tym przypadku równie ważne, by dopalić Japońską turystykę.

Kamil Mucha

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *