Międzyrzecki Rejon Umocniony – inspiracją dla turystyki militarnej

 Pniewo to wieś już prawie wymarła. Pierwotne założenie przestrzenne stało się zupełnie nieczytelne. Wyburzone zostały zabudowania folwarczne oraz kościół. Ot, co – 30 osób żyjących w podleśnej osadzie. Miejsce to kryje pewien mroczny sekret. Niektórzy woleliby o tym nie pamiętać, ale niemało jest też tych, którzy chcą na własne oczy zobaczyć potajemny projekt Adolfa Hitlera.
    Mało kto wie, że w polskim Pniewnie obejrzeć można jedne z największych na świecie fortyfikacji podziemnych. Międzyrzecki Rejon Umocniony stworzony został przez Adolfa Hitlera na potrzeby obrony wschodniej granicy. Schrony bojowe zostały umieszczone na 100 km długości frontu. Najciekawszym elementem Rejonu jest jego część ukryta pod ziemią, przypominająca utajone, dość zwykłe miasteczko. w którym zamieszkać mogło aż 7 tysięcy ludzi, ciesząc się wygodami łazienek z bierzacą, ciepłą wodą, wielkich spiżarni i magazynów, elektrownii, a nawet dworca kolei podziemnej. Miasto wyposażone w oświetlenie i wentylację miało stać się dobrze przemyślaną wartością militarną. Realizacja pomysłu warta była wystawieniu 10 pancernych  dywizjii, a dokładnie tyle miała Rzesza, kiedy zaczęła się II wojna światowa. W okresie wojennym MRU wykorzystywany był jako podziemna fabryka. Produkowano tam np. części do silników samolotowych.
    W styczniu 1945 roku, z powodu zbyt nielicznych i niewyszkolonych odpowiednio  załug stacjonujących w obiekcie, atakujace go wojska radzieckie odniosły sukces. Trzy dni walk opóźniły jednak przemarsz radzieckich wojsk, co przyczyniło się do utrzymania przez Niemców linii Odry.  Po zakończeniu wojny nie bardzo wiadomo było co zrobić z podziemnym miastem. Przez pewien okres czasu stacjonowały tam wojska radzieckie, a następnie polskie. Pojawiały się pomysły, aby w Rejonie składować śmieci lub odpady radioaktywne. Przez lata  nieużywania podziemii, schronienie znalazły tam… nietoperze.  Celem zachowania miejsc noclegowych licznych gatunków  w  1999 roku  fortyfikacja została uznana za rezerwat przyrody.  W bunkrach mieszka ok. 30 000 osobników należących do 12 gatunków.
    Dzisiaj obiekt zaprasza turystów do uprawiania turystyki militarnej. Wybierając wariant trasy, jaką chcemy pokonać, warto realnie ocenić naszą sprawność fizyczną. Do wyboru mamy trasy, których przejście trwa od 1,5 do 8 godzin.  Na wycieczkę po podziemnej części obiektu warto zabrać ze sobą cieplejszą odzież, gdyż temperatura w bunkrach wynosi 10 C . Podczas wycieczki pokonywać będziemy  m.in. trasę  300 schodów.P owinniśmy zaopatrzyć się w latarkę, ponieważ większość trasy pokonywać będziemy tunelami, które nie są oświetlone.
    9 minut drogi dzieli Pniewo od miejscowości Boryszyn.  Co roku odbywa się tu Zlot Miłośników Fortyfikacji, na który przyjeżdza ok. 20 000 gości.  Turystyka militarna okazuje się bowiem przygodą bardzo kształcącą i tanią. Zawiera w sobie ofertę edukacyjną – historyczno-przyrodniczą, elementy przygodowo-survialove oraz sprawnościowe.  Pole namiotowe w czasie Zlotu wyniesie nas nie więcej niż 20zł. Na głodnych turystów wychodzących z podziemnych fortyfikacji czekać będzie prawdziwie żołnierska grochówka. Co roku w programie, oprócz zwiedzania obiektu, znajdziemy atrakcje muzyczne np. współtowarzyszący  Międzynarodowy Festiwal Zespołów Rockowych,   konkurs piosenki żołnierskiej, występy orkiestry dętej, pokazy mundurów i wyposażenia żołnierskiego z XX i XXI w. , kino wojenne, widowiska batalistyczne czy  paradę pojazdów militarnych. W czasie Zlotu będzie można obejrzeć, a nawet poprowadzić pojazdy militarne. Do tego wszystkiego czekają na nas quady oraz treningi strzeleckie. Hobbyści mogą uzupełnić zbiory militariów od mundurów przez buty, atrapy broni, oryginalne archiwalia typu drewno do mausera – dodają organizatorzy.
    Poza wiosennym Zlotem, turystów przyciaga masa innych imprez organizowanych na terenie fortyfikacji. Wybierać możemy między wyścigami  rowerowymi (MTB) czy pokazami Freestayl MotoCross.  W czerwcu natomiast fortyfikacja zaprasza wszytskich miłośników przyrody do wspólnych prac mających na celu poprawę życia nietoperzy żyjących w bunkrach. W zamian za wieczorną zabawę przy ognisku, uczestnicy Nocy (dla) Nietoperza będą całymi rodzinami sprzątać bunkry, poznając ich najbardziej niedostepne zakątki. Trzeci weekend lipca to dobra okazja do wybrania się nad pobliskie jezioro  Goszcza aby bawiąc się na letniej, bardzo widowiskowej imprezie o nazwie Noc Nenufarów, poznać miejscowe legendy i opowieści o rejonie. Przez cały rok firmy eventowe organizują w bunkrach zwiedzanie obiektu na quadach czy  zjazdy pod ziemię na linach. Niektórzy śmiałkowie odważyli się nawet na pokonanie ciemnych korytarzy bunkrów na rowerach oraz nocowanie w podziemiach.
    W pobliżu MRU nielada atrakcję dla pasjonatów tematu stanowi Radziecka Baza Atomowa, pochodząca z lat 60 ubiegłego wieku. Rosjanie opuścili ten teren  w  roku 1991 i dopiero po ich wyjściu powoli się zaczęło okazywać czym naprawdę była Baza. Na miejscu obejrzeć można magazyn broni atomowej, hangar w którym montowano głowice, silosy gdzie głowice podłączano do rakiet SS-20, rampę do załadunku, garaże, poradzieckie budynki mieszkalne i resztki zasieków.
    Generalnie okolice MRU obfitują w ciekawe miejsca, niekoniecznie tylko militarne. Planując wyprawę w okolicę Pniewa warto zastanowić się nad opcją zaakwaterowania w naparwdę zjawiskowym Zamku Grodziec. Zamek położony jest na powulkanicznym wzgórzu. Ma charakter późnogotycki, a pierwsze wzmianki o jego istnieniu sięgają X wieku. Obiekt jest bardzo zadbany i klimatyczny, a nocleg w nim, jak na prawdziwy zamek, bardzo tani. W Zamku możemy spędzić noc już za 25 złotych.  Grodziec  zaprasza turystów na V Agroturystyczne Święto Wina i Miodu Pitnego, które rozpocznie się 8 października b.r..  Inną orginalną propozycją noclegu jest baza w Parowozowni Wolsztyn. Zaakwaterowanie w Skansenie kosztuje 45zł. Na miejscu oprócz licznej kolekcji parowozów i retro pociągów obejrzeć można np. stację wodną wybudiowaną w 1918 roku. Nawet jeśli nie zdecydujemy się na nocleg w parowozownii, warto ją zwiedzić i przejechać się starym, monumentalnym parowozem, który kursuje codziennie, na trasie Zbąszynek – Wolsztyn – Leszno. Co roku w kwietniu Wolsztyn zaprasza na Paradę Parowozów. Bogatą ofertą noclegową cieszy się pobliski Łagów, w którym wybierać możemy pomiędzy polami namiotowymi, campingami, ośrodkami agroturystycznymi, hotelami czy noclegiem na  skromnym lecz urokliwym Zamku Zakonu Joannitów. Łagowski Park Krajobrazowy przyciąga turystów szlakami rowerowymi i pieszymi.  Osoby, które przybyły tu na prawdziwe militarne wakację zachęcą na pewno szlaki przebiegające przez pologon wojskowy w północnej części Parku. Po trasach biegnących przez poligon spacerować można wyłącznie w niedziele i święta.
    Odwiedziny w Międzyrzeckim Rejonie Umocnionym to tylko przykład wakacji w stylu militarnym. W Polsce obiektów do uprawiania tego typu turystyki nie brakuje. Celem militarnej podróży może być np. Trasa Turystyczna „Bunkier w Konewce” niedaleko Spały, Podziemne Miasto Osówka w Głuszycy w Górach Sowich czy Szczecińskie Podziemne Trasy Turystyczne. Jeszcze w sierpniu tego roku przy schronie w Dobieszowicach odbędzie się Święto Wojska Polskiego.
     

Blanka Rogowska

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *