Roczna przerwa na podróże czy może docieranie do wnętrza własnego umysłu??? Tak naprawdę nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Gdyż każdy z nas jest inny i w różny sposób przeżywa otaczający go świat. W większości przypadków to połączenie obu tych elementów.
Najczęściej robimy sobie gape year przed rozpoczęciem studiów, ta opcja dominuje w Stanach Zjednoczonych lub po zakończeniu studiów przed rozpoczęciem życia na własny rachunek, z tej możliwości korzysta większość mieszkańców Europy. Robienie sobie rocznej przerwy lub dłuższej w Polsce to w ciąż nowość. Nadal niewiele osób decyduje się na takie eskapady. Wiąże się to z przekonaniem, że to tylko dla ludzi bogatych i stawianym pytaniem, a co potem, jak na taką informacje o rocznej przerwie zareaguje pracodawca? Jednak nasi zachodni sąsiedzi, a także mieszkańcy innych kontynentów, z dużym naciskiem na Amerykanów, nie przejmują się tymi przemyśleniami tylko startują w podroż swojego życia. Bo przecież po to jest gape year, żeby oprócz odkrywania innych państw, kontynentów, kultury i przede wszystkim ludzi poznać swoje wewnętrzne „ja”. Ta podroż może zmienić całe nasze dotychczasowe życie, ucząc nas, w czym jesteśmy dobrzy, jakie są nasze słabe strony i pomagać nam walczyć z własnymi wadami i przeciwnościami losu.
Wszystkim, którzy nie wiedzą, co zrobić ze swoim życiem, proponuję właśnie zastanowienie się nad gape year. Nawet, jeśli na naszym koncie nie ma jedynki z sześcioma zerami, pamiętajmy, że zawsze można skorzystać z couch surfingu, czyli darmowego noclegu i carpoolingu, czyli „umówionego” autostopu, aby obniżyć koszty naszego wyjazdu.
Najczęściej robimy sobie gape year przed rozpoczęciem studiów, ta opcja dominuje w Stanach Zjednoczonych lub po zakończeniu studiów przed rozpoczęciem życia na własny rachunek, z tej możliwości korzysta większość mieszkańców Europy. Robienie sobie rocznej przerwy lub dłuższej w Polsce to w ciąż nowość. Nadal niewiele osób decyduje się na takie eskapady. Wiąże się to z przekonaniem, że to tylko dla ludzi bogatych i stawianym pytaniem, a co potem, jak na taką informacje o rocznej przerwie zareaguje pracodawca? Jednak nasi zachodni sąsiedzi, a także mieszkańcy innych kontynentów, z dużym naciskiem na Amerykanów, nie przejmują się tymi przemyśleniami tylko startują w podroż swojego życia. Bo przecież po to jest gape year, żeby oprócz odkrywania innych państw, kontynentów, kultury i przede wszystkim ludzi poznać swoje wewnętrzne „ja”. Ta podroż może zmienić całe nasze dotychczasowe życie, ucząc nas, w czym jesteśmy dobrzy, jakie są nasze słabe strony i pomagać nam walczyć z własnymi wadami i przeciwnościami losu.
Wszystkim, którzy nie wiedzą, co zrobić ze swoim życiem, proponuję właśnie zastanowienie się nad gape year. Nawet, jeśli na naszym koncie nie ma jedynki z sześcioma zerami, pamiętajmy, że zawsze można skorzystać z couch surfingu, czyli darmowego noclegu i carpoolingu, czyli „umówionego” autostopu, aby obniżyć koszty naszego wyjazdu.
Iwona Komosa



