Wywiad z Krzysztofem Piątkiem – Prezesem Polskiego Związku Organizatorów Turystyki.

Piotr Kossowski: Gratuluję zarejestrowania związku w KRS. Czy to oznacza, że PZOT już może działać?

Krzysztof Piątek: Wpis do KRS to ważne wydarzenie, na które czekałem 2 miesiące, ucząc się ponownie pokory wobec władzy sądowniczej. Sam wpis w KRS oznacza uzyskanie osobowości prawnej dla PZOT, ale to nie koniec procedury administracyjnej, niezbędnej dla podjęcia działalności. Pozostały mi do załatwienia takie drobiazgi jak Regon, NIP oraz zmiana adresu siedziby w KRS, jako że uruchomiliśmy własne biuro przy ulicy Płochocińskiej 99A w Warszawie – nowoczesne, małe, ciche i położone około 12 km od Śródmieścia stolicy. Lokal jest już do dyspozycji naszych członków.

PK: Czuję się zaproszony i na pewno wpadnę, ale teraz chciałbym usłyszeć, czy od czasu zgromadzenie założycielskiego PZOT, które odbyło się pod koniec czerwca, organizacja powiększyła się o nowych członków i może udało się coś konkretnego załatwić?

KP: Grono członków założycieli, którzy wzięli udział w zgromadzeniu tworzą najwięksi touroperatorzy zarejestrowani w Polsce – blisko 20 firm. Ta liczba nie uległa zmianie w międzyczasie, jako że akwizycja nowych członków to działalność PZOT, którą można podjąć dopiero po uzyskaniu osobowości prawnej, przez wpis do KRS. Do tej pory praktycznie nas nie było – taki stan zawieszenia w oczekiwaniu na zielone światło, czyli rejestrację.
Ten okres już za nami, więc myślę, że wkrótce nasze grono zacznie się stale powiększać o nowych członków, których jednoczy potrzeba i chęć posiadania własnej, branżowej, a przede wszystkim skutecznej reprezentacji. Chcę tylko przypomnieć, że PZOT jest otwarty dla wszystkich firm i podmiotów posiadających ważny wpis w Centralnym Rejestrze Organizatorów Turystyki i Pośredników Turystycznych – i nie tylko! Oczyma wyobraźni widzę szerokie grono organizacji, przedsiębiorców i firm, na co dzień ściśle współpracujących z touroperatorami, którzy przystąpią do PZOT jako członkowie wspierający.
Popierajmy się wzajemnie, twórzmy miły klimat współpracy, konsultujmy i rozwiązujmy wspólne problemy, aby działalność gospodarcza, którą prowadzimy, przynosiła lepsze efekty dla touroperatorów i ich partnerów handlowych – oczywiście z korzyścią dla klienta, który jest stale w centrum naszej uwagi. Minione dwa miesiące wykorzystaliśmy na liczne konsultacje we własnym gronie, ustalając listę spraw priorytetowych i tematów, które będą stanowiły cele i treści codziennych działań związku. Uznałem, że osobiste kontakty i rozmowa w cztery oczy z założycielami PZOT pozwoli mi lepiej zrozumieć akcenty, jakie z ich perspektywy powinny dominować w naszej działalności. To był bardzo pożytecznie wykorzystany czas na opracowanie strategii naszych działań. Zainteresowanych odsyłam również na stronę pzot.pl do zapoznania się z naszym statutem, który precyzyjnie wyjaśnia, po co powstała ta organizacja.

PK: Czy mógłby Pan wymienić główne obszary, w których zamierzacie wykazać aktywność?

KP: Jest ich wiele, ale zacznijmy może od PR. Touroperatorzy i ich imprezy turystyczne, to wdzięczny temat dla mediów, cyklicznie albo lepiej powiedzieć sezonowo powracający na łamy gazet, czołówki mediów oraz fora internetowe, szczególnie przed zbliżającym się sezonem wakacyjnym. Pojawiają się wówczas te same i niezmienne od lat tytuły artykułów w stylu „które biura podróży upadną w tym roku”, „jak nie dać się oszukać nieuczciwym agentom turystycznym”, „dobra rada – sprawdź biur w KRD zanim zarezerwujesz” itp.
Nie wiedzieć czemu, zamiast zachwalać uroki podróżowania lub tylko spełniać misję informacyjno-edukacyjną, media preferują tanią sensację, straszenie konsumentów, przedstawiając miłą, sympatyczną branżę usług turystycznych w krzywym zwierciadle.
Również sezonowo i w podobnym stylu, autopromocję własnej działalności prowadzą urzędy i urzędnicy nadzorujący branżę organizatorów turystyki, chwaląc się wysokością udzielonych kar lub ilością przeprowadzonych kontroli, w których wykryto lub nie wykryto … coś tam. Nie ważne co – kliencie zachowaj czujność! PZOT chce to zmienić! Zaprezentujemy we właściwym świetle naszą działalność i usługi przez nas oferowane, używając do tego celu choćby własnego portalu turystycznego. Chcemy aktywnie promować ofertę usług naszych członków oraz poprawiać nasz wizerunek m.in. poprzez opracowanie kodeksu etyki i standardów zawodowych. Dużo uwagi poświęcimy kwestiom prawnym, uczestnicząc – gdzie można, w procesach legislacyjnych. Lista zagadnień jest długa, traktując ją hasłowo można wymienić: standaryzacja umów z klientami, uporządkowanie tematyki klauzul abuzywnych, równość praw lokalnych i zagranicznych organizatorów, polska „Tabela frankfurcka”, walka z szarą strefą w turystyce czy też obrona przed pseudo prokonsumenckimi organizacjami i pozwami zbiorowymi agresywnych prawników. Jest wiele tematów finansowych i administracyjnych wymagających naszego czasu i uwagi. VAT, marża, kwestie kosztów rezygnacji, standaryzacja rozliczeń agencyjnych, odpowiedzialność za opóźnienia w umowach czarterowych, wiarygodne statystyki oraz analiza trendów rynkowych … i tak mógłbym mnożyć kolejne ważne problemy, którymi się zajmiemy.

PK: Czy macie już zespół fachowców i pracowników, którzy zrealizują te zadania?

KP: Naszą siłą jest wiedza i doświadczenie członków założycieli, którzy weszli w skład Zarządu, Komitetu Założycielskiego czy Komisji Rewizyjnej. Liczę na ich współpracę i wsparcie w realizacji naszych zadań. Nie będziemy tworzyli armii urzędników związku, jako że jest to organizacja lowcost, której nie stać na liczne etaty. Przyznaję, że aktualnie poszukuję kandydata lub kandydatki na stanowisko sekretarza i rzecznika prasowego PZOT – najlepiej prawniczki ze znajomością dwóch języków i wiedzą z zakresu prawa administracyjnego, gospodarczego i cywilnego. To chyba niewygórowane wymagania jak na samodzielne stanowisko w takiej miłej branżowej organizacji? Dodam, że preferuję mieszkanki dzielnicy Warszawa-Białołęka z uwagi na lokalizację naszej siedziby.

PK: Czy przy tych sprawach organizacyjnych i tej masie zadań do realizacji zostaje Panu jakiś czas wolny na podróże, sport czy inne zajęcia?

KP:
Ohh taaak. Na pewno nie zamierzam zmienić swojego stylu spędzania wolnego czasu tj. 2-3 wyjazdy w roku do Austrii, zimą i latem, a w przerwach trochę wrażeń typu „kwiaty we włosach potargał wiatr” na moim ulubionym motocyklu, pływanie, tenis i kibicowanie siatkarzom. Jest jeszcze wiele innych uciech …. ale teraz pełna koncentracja na PZOT

PK: Dziękuję za wywiad i życzę „szerokości” i dobrej pogody na trasach motocyklowych.

Akredytacja na serwis informacyjny Polskiego Związku Organizatorów Turystyki:

http://pzot.biuroprasowe.org/formularze/akredytacja/

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *