Górny Śląsk kojarzymy przede wszystkim z kłębami pary i dymu wznoszącymi się znad kominów fabryk. Warto jednak czasem przenieść wzrok z zanieczyszczonej atmosfery nieco niżej i przyjrzeć się rzeczom, które od ponad 200 lat nie ograniczały się tylko do wydobywania z siebie spalin, ale przede wszystkim formowały i definiowały ten wciąż niedoceniony region Polski.
Śląsk od zawsze był ważnym źródłem przemysłowym naszego kraju. To tutaj znajdują się liczne rudy żelaza, srebra i ołowiu, które eksploatowano już w czasach starożytnych. Era średniowiecza wzmocniła tylko pozycję tej krainy, dzięki przybyłym w XIII w. cystersom i zbudowanym przez nich kuźniom i hutom. Jednakże jako newralgiczny ośrodek przemysłu ciężkiego, Śląsk funkcjonuje tak naprawdę od 1779 r., kiedy powołano Wyższy Urząd Górniczy i stworzono w regionie nowoczesne zaplecze technologiczne, mogące konkurować z resztą krajów europejskich. Sytuacja ta utrzymywała się przez cały wiek XIX i XX, a o klasie śląskiej maszynerii świadczy fakt, że ostatnie obiekty zostały wycofane z obiegu dopiero w latach 90tych, w czasie restrukturyzacji polskiego przemysłu.
Turyści mają tu zatem do czynienia z niezwykle bogatą częścią polskiego dziedzictwa, skondensowaną w jednym regionie. Zwiedzanie i podziwianie tych zabytkowych cudów techniki z pewnością ułatwi Szlak Zabytków Techniki. Trasa obejmuje obszar od Częstochowy aż do Żywca, a w napotkanych 24 miejscowościach znajdziemy 36 bardzo zróżnicowanych obiektów. Zwiedzający będą mogli nie tylko ujrzeć zachowane starodawne kopalnie czy stacje kolei, ale także ciekawe tematyczne muzea (drukarstwa, odlewnictwa artystycznego, produkcji zapałek) oraz skarby śląskiej architektury, głównie projekty zdolnych braci Zillmannów. Turystów uprawiających jednodniowe samochodowe zwiedzanie, z pewnością ucieszy 20 propozycji tematycznych mini tras w obrębie szlaku.
Poza znakomitą organizacją oraz uwydatnieniem perełek technologicznych Śląska, twórcy postawili również nacisk na edukację regionalną i aktywizację miejscowej ludności. Począwszy od zeszłego roku organizowana jest Industriada, czyli Święto Zabytków Techniki. Tegoroczna edycja festiwalu oferowała ponad 150 atrakcji w 24 śląskich miastach, które przyciągnęły około 54 tys. ludzi. Odwiedzający mieli okazję brać udział w licznych koncertach, warsztatach oraz wystawach. Dodatkowo, mieszkańcy mogli wykorzystać inspirację lokalną maszynerią i wziąć udział w konkursie na skonstruowanie własnego zobota – rzeźby zabytkowego, industrialnego robota.
Szlak Zabytków Techniki to żywy dowód na to, że turystyka przemysłowa ma się w Polsce bardzo dobrze. Projekt od swego powstania w 2006 roku rozwija się naprawdę dynamicznie. Już rok po otwarciu został wyróżniony certyfikatem „Najlepszy Produkt Turystyczny” przez Polską Organizację Turystyczną. Rok 2010 zaowocował prestiżowym Złotym Medalem na Międzynarodowych Targach Poznańskich, a także włączeniem projektu do Europejskiego Szlaku Dziedzictwa Przemysłowego (jako jedynego szlaku regionalnego z Europy Środkowo-Wschodniej). Natomiast za najnowsze osiągnięcie SZK z pewnością można uznać prezentację szlaku na międzynarodowej konferencji podczas Europejskiego Dnia Turystyki w Brukseli sprzed kilkunastu dni.
Cóż jednak jest tą esencją, dzięki której reprezentowana przez SZK turystyka przemysłowa zyskuje coraz bardziej na popularności? Najlepiej podsumowują to słowa ze strony internetowej projektu: „Na Szlaku Zabytków Techniki emocje determinowane są poprzez zmysły. Podczas wizyty w industrialnych obiektach można usłyszeć szum silników, stukot maszyn, poczuć zapach drewna, chłód podziemi, dotknąć metalu, etc.” Obcując z reliktami techniki możemy osiągnąć rzecz najbardziej pożądaną w nowoczesnym muzealnictwie – interaktywność. Klucz w tym, że w tym przypadku nie musimy jednak sięgać po różnorakie prezentacje multimedialne etc., gdyż ta interakcja oferowana jest odwiedzającemu w sposób bezpośredni.
Arnold Kotra



