
Nepal mierzy się z konsekwencjami katastrofalnych powodzi i lawinowych zdarzeń w rejonach górskich. Zniszczona infrastruktura, poszkodowane społeczności i turyści oraz obawy o bezpieczeństwo stawiają tamtejszą turystykę przed jednym z najpoważniejszych wyzwań ostatnich lat. W odbudowę sektora chce włączyć się Global Tourism Resilience and Crisis Management Centre (GTRCMC) z Jamajki.
Centrum, kierowane przez ministra turystyki Jamajki Edmunda Bartletta oraz profesora Lloyda Wallera, deklaruje wsparcie Nepalu w przygotowaniu strategii odbudowy turystyki. GTRCMC chce wykorzystać doświadczenia zdobyte podczas wcześniejszych kryzysów, z którymi mierzyła się Jamajka.
Nie cały Nepal został dotknięty katastrofą
Jednym z najważniejszych elementów stanowiska GTRCMC jest zwrócenie uwagi na precyzyjne informowanie o sytuacji. Katastrofa dotknęła przede wszystkim określone obszary kraju, dlatego ostrzeżenia dotyczące podróży nie powinny automatycznie obejmować całego Nepalu.
Najpoważniejsze zakłócenia odnotowano w rejonach Rasuwagadhi–Timure, Langtang Valley, Syabrubesi, Gosaikunda oraz w korytarzu Nuwakot–Trishuli. Kathmandu Valley i inne części kraju mierzą się natomiast przede wszystkim z pośrednimi skutkami kryzysu oraz ryzykiem pogorszenia wizerunku całej destynacji.
To istotne dla branży turystycznej. Ogólnokrajowe ostrzeżenie może ograniczyć ruch również w miejscach, w których infrastruktura turystyczna nadal funkcjonuje. Nie oznacza to oczywiście, że bezpieczeństwo powinno być podporządkowane interesom turystyki. Chodzi o to, by rekomendacje były możliwie dokładne i odpowiadały rzeczywistemu zasięgowi zagrożenia.
Turystyka ważna dla gospodarki
Skala problemu jest duża, ponieważ turystyka stanowi istotną część nepalskiej gospodarki. Według wstępnej oceny GTRCMC w 2025 roku Nepal odwiedziło około 1,158 mln zagranicznych turystów, którzy wygenerowali około 628,4 mln dolarów przychodów z turystyki zagranicznej. Sektor odpowiadał za około 6,7 proc. PKB i zapewniał – bezpośrednio i pośrednio – ponad milion miejsc pracy.
Na turystyce polegają nie tylko hotele i restauracje. To również przewodnicy, tragarze, kierowcy, lokalni przedsiębiorcy, rolnicy, rzemieślnicy oraz mieszkańcy górskich i wiejskich społeczności.
Dlatego długotrwały spadek liczby przyjazdów może mieć konsekwencje wykraczające daleko poza samą branżę hotelarską.
Według analizy GTRCMC 5-procentowy spadek wpływów z turystyki oznaczałby około 31,4 mln dolarów straty. Przy spadku o 10 proc. byłoby to około 62,8 mln dolarów, a przy 20 proc. – około 125,7 mln dolarów.
Odbudowa musi oznaczać również odbudowę zaufania
GTRCMC podkreśla, że odpowiedź na kryzys powinna łączyć dwa cele: ochronę życia i bezpieczeństwa oraz niedopuszczenie do niepotrzebnego paraliżu całej gospodarki turystycznej.
Uszkodzone drogi, mosty i sieci komunikacyjne szczególnie mocno komplikują funkcjonowanie turystyki w regionach górskich. Dlatego pierwszym etapem musi być przywrócenie podstawowej infrastruktury i zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom oraz odwiedzającym.
Kolejnym będzie odbudowanie zaufania turystów.
GTRCMC chce uczestniczyć w dialogu dotyczącym odbudowy nepalskiej turystyki – od działań ratunkowych, przez przywrócenie infrastruktury, po zwiększenie odporności sektora na przyszłe kryzysy.
Lekcja dla całej turystyki
Katastrofa w Nepalu stawia również szersze pytanie: kto powinien finansować odporność destynacji najbardziej narażonych na katastrofy, a jednocześnie mających ograniczone możliwości szybkiej odbudowy?
W przypadku Nepalu odpowiedź będzie miała znaczenie nie tylko dla obecnego kryzysu. Turystyka jest ważnym źródłem dochodów i miejsc pracy, dlatego jej odbudowa może być jednym z elementów szerszego powrotu kraju do normalnego funkcjonowania.
Pomoc, odbudowa infrastruktury i odbudowanie zaufania podróżnych muszą więc iść w parze.
Nepal potrzebuje dziś nie paniki, lecz rzetelnej informacji uwzględniającej geografię kraju, rzeczywisty zasięg zagrożeń i aktualny stan infrastruktury.
Bo odpowiedzialna turystyka zaczyna się od bezpieczeństwa, ale na nim się nie kończy.



