Irańskie linie lotnicze Mahan Air nabyły w listopadzie od ukraińskich inwestorów samolot Airbus 310. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby maszyna nie okazała się jeszcze niedawno być częścią niemieckiej floty rządowej. Tym samym Iran zagrał na nosie Niemcom, które nałożyły na niego sankcje handlowe, a linie Mahan Air weszły w posiadanie jednostki, która przez 20 lat służyła niemieckim ministrom i kanclerzom, m.in. Helmutowi Kohlowi, Gerhardowi Schröderowi i Angeli Merkel.
„Theodor Heuss” (nazwę zawdzięcza pierwszemu prezydentowi RFN) został po wycofaniu z użytku przekazany zajmującej się sprzedażą mienia państwowego firmie Vebeg, od której za ponad 3 mln euro odkupiła go grupa inwestorów z Europy Wschodniej. W ofercie sprzedaży zamieszczono zdjęcia samolotu wciąż pomalowanego w barwy narodowe, ale rzecznik niemieckiego rządu zarzeka się, że w momencie transakcji maszyna była już przemalowana na neutralne kolory. Nabywcy twierdzili, że nie mają jeszcze kupca, ale niedługo potem sprzedali samolot liniom Mahan Air, co wzbudziło podejrzenia, że całe przedsięwzięcie było z góry zaplanowane. Wcześniej do Teheranu powędrowało z Kijowa kilka samolotów należących wcześniej do Lufthansy, co było obejściem obowiązujących wobec Iranu sankcji. Same linie Mahan Air zostały wcześniej oskarżone przez rząd USA o branie udziału w przygotowaniach do zamachu na ambasadora Arabii Saudyjskiej w Waszyngtonie – na pokładach ich samolotów przemycano rzekomo broń i członków irańskiej Gwardii Republikańskiej.
„Theodor Heuss” (nazwę zawdzięcza pierwszemu prezydentowi RFN) został po wycofaniu z użytku przekazany zajmującej się sprzedażą mienia państwowego firmie Vebeg, od której za ponad 3 mln euro odkupiła go grupa inwestorów z Europy Wschodniej. W ofercie sprzedaży zamieszczono zdjęcia samolotu wciąż pomalowanego w barwy narodowe, ale rzecznik niemieckiego rządu zarzeka się, że w momencie transakcji maszyna była już przemalowana na neutralne kolory. Nabywcy twierdzili, że nie mają jeszcze kupca, ale niedługo potem sprzedali samolot liniom Mahan Air, co wzbudziło podejrzenia, że całe przedsięwzięcie było z góry zaplanowane. Wcześniej do Teheranu powędrowało z Kijowa kilka samolotów należących wcześniej do Lufthansy, co było obejściem obowiązujących wobec Iranu sankcji. Same linie Mahan Air zostały wcześniej oskarżone przez rząd USA o branie udziału w przygotowaniach do zamachu na ambasadora Arabii Saudyjskiej w Waszyngtonie – na pokładach ich samolotów przemycano rzekomo broń i członków irańskiej Gwardii Republikańskiej.
Łukasz Czepiel



