Afrykańska bazylika

    Świątynię stylizowaną na rzymską Bazylikę św. Piotra widać zanim jeszcze wjedzie się do Jamusukro – stolicy Wybrzeża Kości Słoniowej. Jest tak ogromna, że może pomieścić jednocześnie 18 tysięcy osób, a na placu przed nią zmieściłoby się kolejne 300 tysięcy.
    Kopuła jest wprawdzie minimalnie niższa od watykańskiej bazyliki, ale olbrzymi krzyż na jej szczycie sprawia, że jest to i tak najwyższa budowla chrześcijańska na świecie. Powstała z inicjatywy długoletniego prezydenta Wybrzeża Kości Słoniowej – Felixa Houphouët-Boigny. Chciał podobno w ten sposób uhonorować miejsce, w którym się urodził. Przez 3 lata dzień i noc pracowało 1500 robotników. Na miejsce przywieziono marmur z Hiszpanii, Włoch i Portugalii oraz 7400 m2 witraży z Francji. Kolumny wybudowano w kilku różnych stylach, stworzono kopię „Piety” Michała Anioła, 7000 miejsc siedzących wyposażono w indywidualną klimatyzację. Koszt całkowity budowy, którą zakończono w 1989 roku, wyniósł 200-300 milionów dolarów.
    Kościół robi duże wrażenie, ale tak naprawdę jest niepotrzebny. Wybrzeże Kości Słoniowej to kraj, w którym mieszka zaledwie milion katolików. Bazylika podczas mszy św. świeci pustkami. Papież Jan Paweł II nie krył niezadowolenia dla takiego zbytku i nie bardzo chciał konsekrować gmach. W końcu wyraził zgodę, ale pod warunkiem, że w Jamusukro powstanie także szpital. Prezydent obiecał, ale słowa nie dotrzymał. A bazylika funkcjonuje i jest jedną z najciekawszych, ale i najczęściej krytykowanych budowli Afryki.

Marlena Wojtalik

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *