Zła polityka psa ogrodnika. Integracja ponad podziałami górą!

Burmistrz miasta X – skądinąd osoba powszechnie szanowana – słusznie szczycił się tym, że w „jego” mieście znajduje się dobrze wyposażone centrum informacji turystycznej, dogodnie położone w eleganckim lokalu, w pobliżu dworca kolejowego i skarbów architektury staromiejskiej dzielnicy. Wydawałoby się, że lepiej być nie może. Placówkę odwiedzali liczni goście, zadowoleni z profesjonalnej obsługi. Dawali się przekonać do miasta, przedłużali pobyty, a nie nasyceni jego urokami powracali, często w liczniejszej grupie.

Jest jednak jedno ale. Na wniosek radnych, a może z własnej inicjatywy, Pan Burmistrz wprowadził ważne zarządzenie. Przypomniał w nim, że placówkę tę utrzymuje samorząd miejski ze środków budżetowych (co jest zgodne z prawdą), a w związku z tym, można tam udzielać informacji tylko o… tym mieście.

Czy ów decydent był w zgodzie z prawem? Z pewnością nie przekroczył prawa, lecz działał nieroztropnie. Zapomniał bowiem, że klientami centrum „it”, bywają także mieszkańcy miasta (jego podatnicy), którzy przecież także wyjeżdżają, a wyjeżdżając mogą stawać się ambasadorami, nie tylko miasta, ale także otaczającego go regionu, wszak przebieg granic administracyjnych nie interesuje potencjalnych turystów.

O tym, że można porównać działania owego Pana z polityką „psa ogrodnika” utwierdza jeszcze jedno polecenie. „Materiały promocyjne naszego miasta muszą znaleźć się we wszystkich placówkach informacji turystycznej w kraju” – polecił, nie dostrzegając zapewne, że oba polecenia przeczą sobie nawzajem.

A przecież mamy w kraju coraz więcej dobrych przykładów, gdy lokalna integracja dla turystyki przekracza granice powiatów, gmin, a nawet województw. To choćby zasłużony Związek Gmin Jurajskich (Małopolskie i Śląskie), Porozumienie EGO SA, obejmujące Ełk, Gołdap, Olecko, Suwałki, Augustów, w województwach warmińsko-mazurskim i podlaskim, współpracę w ramach euroregionów i szereg innych inicjatyw. Warto dostrzec wielkie znaczenie takiej integracji. 

Jan Paweł Piotrowski

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *