One Warsaw – to hasło, z którym ma się w najbliższych latach kojarzyć produkt turystyczny Warszawa. Cel taki stawia przed sobą nowa organizacja turystyczna, powstała przy współpracy Urzędu m. st. Warszawy i najważniejszych podmiotów stołecznego rynku usług turystycznych.
Warszawska Organizacja Turystyczna funkcjonuje w formule współpracy publiczno-prywatnej. Obecnie liczy 16 członków, oprócz miasta w jej skład wchodzi m.in. Warsaw Destination Alliance, MT Polska, Zarząd PKiN, a także najważniejsze instytucje kulturalno-muzealne Warszawy. Silne zaangażowanie władz Warszawy w projekt podkreśla objęcie funkcji prezesa WOT przez szefową miejskiego Biura Promocji Katarzyną Ratajczyk. Sektor prywatny reprezentują wiceprezesi Urszula Potęga (prezes MT Polska) oraz Alex Kloszewski (prezes Warsaw Destination Alliance). Pierwszym zadaniem, które stawia przed sobą organizacja jest poprawa komunikacji pomiędzy podmiotami odpowiedzialnymi za promocję stolicy oraz pozyskanie większej liczby członków, co z kolei przełoży się na wyższy budżet. Każdy z nich zobowiązany jest bowiem do uiszczenia miesięcznej składki członkowskiej, której wysokość zależna jest od specyfiki jego działalności.
Cele WOT są bardzo ambitne, najtrafniej chyba ujął je dyrektor zarządzający Tomasz Kułakowski mówiąc o Warszawie jako mieście pierwszego wyboru w Europie Środkowej, w szczególności dla turystyki biznesowej. Ma temu służyć budowa zintegrowanej oferty, czyli jak to obrazowo przedstawiają władze WOT, ułożenie „warszawskich puzzli”. Elementami tej układanki są obecnie istniejące obiekty konferencyjne i noclegowe, oferta gastronomiczna, atrakcje kulturalne oraz ogólny wizerunek miasta. Założyciele organizacji przekonują, że tylko wspólne działanie dużej liczby stołecznych podmiotów rynku turystycznego wraz z władzami publicznymi może wykreować spójny i przekonujący wizerunek miasta jako atrakcyjnej destynacji. Aby to osiągnąć chcą organizować międzynadowe działania marketingowe oraz stworzyć nowy system identyfikacji wizualnej Warszawy pod hasłem One Warsaw. Jako przykłady podają działania światowych metropolii, takich jak Berlin i Londyn, które od dawna prowadzą podobną politykę.
.jpg)
WOT ma zamiar starać się o sprowadzenie do Warszawy wielkich międzynarodowych konferencji, kongresów i eventów. Ważnym krokiem ma być pozyskanie jak członka Narodowego Centrum Sportu, zarządzającego Stadionem Narodowym. Euro 2012 dało Warszawie wartą wiele milionów euro ekspozycję w światowych mediach, a arena otwarcia Mistrzostw stała się nowym symbolem miasta. Dlatego wielkie nadzieje wiązane są z wielofunkcyjnością stadionu i możliwością ściągnięcia na niego także wydarzeń biznesowych. Niezależnie od tego władze i członkowie WOT zdają sobie sprawę, że największym minusem oferty miasta dla sektora MICE jest brak nowoczesnej hali widowiskowo-sportowej, co skutecznie odstrasza od polskiej stolicy organizatorów międzynawowych wydarzeń. Kolejną rzeczą, która utrudnia w ich ocenie rozwój turystyki w Warszawie jest brak praktykowanej w większości europejskich stolic opłaty lokalnej, z której wpływy przeznaczone są na promowanie miasta. W ocenie władz WOT już 1% takiego podatku, doliczanego do ceny doby hotelowej, mogłoby przynieść ogromne środki na działania marketingowe i przełożyć się tym samym na zwiększenie ruchu turystycznego. Za takim też rozwiązaniem ma zamiar lobbować organizacja.
Wśród sceptyków pojawia się pytanie, czy potrzebna jest kolejna organizacja promująca Warszawę, zwłaszcza, że WOT nie posiada obecnie środków na podjęcie w pełni profesjonalnych działań na szeroką skalę. Tomasz Kułakowski podkreśla wyjątkowość organizacji łączącej sferę publiczną z prywatnym biznesem oraz chęć twórczego współdziałania z Warsaw Convention Bureau, Biurem Promocji Miasta czy też POT-em. Powodzenie projektu zależy jednak przede wszystkim od tego, czy uda mu się „sprzedać” tą ideę w branży i skłonić ją do wspólnego działania. Moment na to jest idealny, gdyż Warszawa pilnie potrzebuje pomysłu na wykorzystanie pozytywnego zainteresowania, jakie uzyskała w świecie dzięki organizacji Euro 2012.
Piotr Piasecki



