Otrzymaliśmy kilka spostrzeżeń dotyczących sytuacji w polskiej turystyce. Publikujemy je poniżej, jednocześnie zapraszamy do dzielenia się własnym zdaniem w tym temacie.
1. Szkoły turystyczne w samej Warszawie i województwie produkują rocznie ok. 3000 absolwentów – mam pytanie – gdzie ci ludzie mają iść do pracy. Przecież obecna sytuacja w biurach podróży nie pozwala rocznie wchłonąć takiej ilości pracowników.
2. Część z nich ma bogatego tatę, który mówi: wiesz córeczko – skończyłaś turystykę, założę ci biuro podróży, będziesz jeździła po świecie i jeszcze zarabiała pieniążki.
Powstają kolejne biura – przykład z mojego podwórka – na Ursynowie w 1995 roku, kiedy zaczynaliśmy były 3 biura , teraz jest ich ok. 40 ! Każdy Touroperator powie, że na Ursynów wystarczy 5 biur. Większa ilość powoduje, że zaczynają walczyć o życie. Część biur jeśli jest ich za dużo, żeby zachować płynność zaczyna kusić klientów dodatkowymi rabatami pomimo umów z Touroperatorem i psuje rynek.
3. Teraz o Touroperatorze: Koncesjonowanie sprowadza się do tego, że co roku każde biuro musi pokonać scieżkę zdrowia ( wpis do ewidencji – świeży odpis , cała lista kwitów itd…) żeby prowadzić działalność Touroperatorską. Ale poza wpisem do rejestru nic z tego nie wynika. W Australii jest tak, że jest organ wydający koncesje, który jednoczesnie pomaga i nadzoruje sytuacje na rynku. Jeśli biur jest za dużo, a popyt za mały mówi: w przyszłym roku wydamy mniej koncesji o np. 10%. Z kolei tym biurom które są mało rentowne zadaje pytanie jak możemy wam pomóc żeby poprawić sprzedaż. Co wam przeszkadza w osiągnięciu dobrego wyniku.
4. Koleiny problem to Touroperatorzy mają swoje salony sprzedaży. ( W UK touroperator nie ma swoich salonów , opierają się na sprzedaży internetowej i agencyjnej.) Biura agencyjne maja zupełnie inną pozycję, ale też współpraca pomiędzy Touroperatorami i agentami jest lepsza. To bym usprawnił. U nas ta sytuacja powoduje, że klienci ganiają od biura do biura , a potem jak się dowiedzą czyja to oferta to idą do salonu Touroperatora bo tam pewnie będzie taniej. Touroperatorzy potrafią kusić dodatkowymi gratyfikacjami. ( Kup u nas w salonie dostaniesz prezent itd.) Spotkałem się nawet z sytuacjami, że Touroperator udzielał rabatu klientowi( praktycznie z naszej prowizji) bo ja jako agent nie mogę przecież zmienić ceny. Klient chciał kupic u mnie imprezę za 14000pln i chciał rabat, którego mu nie udzieliłem w myśl umowy z touroperatorem. Pojechał do Touroperatora. Klient wraca do mnie i mówi: „ no widzi Pan a ja u nich w centralnym biurze dostałem 1400pln rabatu, a Pan nie chciał mi go udzielić. W ten sposób psuje się rynek.
5. Touroperatorzy na różne sposoby próbują przejąć klientów ( stawiają obok swój salon, bo szkoda im prowizji – tak było w naszym przypadku – w 2008 mieliśmy największą sprzedaż oferty SKY CLUBw Warszawie i województwie i w podziękowaniu dostaliśmy plakietkę za 15 zł i SKY otworzył na Ursynowie swój salon sprzedaży , rozesłał informacje do klientów, a po otwarciu przyszła Pani X ze SKY-CLUB i pyta: „ co u was tak sprzedaż spadła?” Touroperator wchodzący na rynek najpierw bardzo dba o biura agencyjne, żeby wyrobiły mu markę, a potem stara się przejąć klientelę bo po co się dzielić prowizją.
6. Solidność Touroperatorów:
Biura agencyjne nie wiedzą jaka jest kondycja Touroperatorów. Zazwyczaj informacje o kłopotach rozchodzą się poczta pantoflową. Więc sprzedają do ostatniej chwili, a potem jest wielkie BUM! Ja osobiście dzięki poczcie pantoflowej , intuicji i doświadczeniu uratowałem pieniądze wielu moim klientom, a sprzedawałem ALPINĘ, OPEN TRAVEL, PES, SELECTOURS, FISCHER, ORBIS, i dopiero przy SKY zostałem z jedna rezerwacje w Hiszpanii i trzema które nie poleciały. Ale to do mnie ci klienci nie wrócą.
7. Do czego to podobne ,żeby Pan X rezygnował z funkcji prezesa Touroperatora , który za chwilę bankrutuje , a sam zakłada nowe biuro i ta sytuacja ma miejsce nie pierwszy raz. Może jakiś organ powinien takie rzeczy weryfikować.
8. W Egipcie czy Tunezji jeśli jest jakiś kryzys, branża turystyczna dostaje natychmiast wsparcie od Państwa ( ulgi w hotelach, dopłaty do biletów lotniczych, zwolnienie z opłat za niewykorzystane miejsca w Hotelach czy samolotach) . Może w Polsce warto wprowadzic takie wsparcie dla Polskich firm.
9. Kolejny temat: Dlaczego w trudnej sytuacji takie firmy jak TUI i Neckermann ( konkurenci) potrafią współpracować a Polskie firmy nie dają sobie wsparcia .
10. W wielu biurach bardzo spadł poziom obsługi jeśli chodzi o rezydentów. Dobra obsługa w dłuższym okresie procentuje poprawa sprzedaży. Zła obsługa bije w Agentów i potem w Touroperatorów: Klient mówi – Ja wolę sobie sam załatwić wszystko w Internecie – oddzielnie kupuje bilet, oddzielnie hotel, bo jest taniej i bezpieczniej, niż przez niepewnego Touroperatora.



