Europa walczy o chińskiego turystę. Czy Polska ułatwia mu przyjazd?

Turyści
Fot. Mika Baumeister / Unsplash

Europa aktywnie zabiega o chińskich turystów, a polska branża powinna zadać sobie pytanie, czy potrafi skutecznie konkurować o ten rynek. Promocja i atrakcyjna oferta nie wystarczą, jeśli podróż utrudniają formalności.

Europejskie stowarzyszenie turystyczne ETOA rozszerza swój program biznesowy w Chinach. W maju 2027 r. zorganizuje spotkania B2B w Pekinie, Chengdu i Szanghaju, łącząc europejskie destynacje i dostawców usług z chińskimi touroperatorami. Podczas edycji w 2026 r. w wydarzeniach uczestniczyli przedstawiciele 16 europejskich rynków, a program umożliwiał kontakt z nawet 150 chińskimi nabywcami usług turystycznych. To konkretne działania na rzecz przyszłych kontraktów, a nie tylko promocja wizerunkowa. (ETOA)

Polska ma co zaoferować

Chiński rynek wyjazdowy zmienia się, a europejskie firmy muszą dostosowywać produkty do różnych potrzeb – od wycieczek grupowych po podróże indywidualne, ofertę premium i turystykę biznesową. ETOA uwzględnia te zagadnienia w swoim programie na 2027 r., obok m.in. cen, MICE i procedur wizowych.

Polska ma atuty, które mogą zainteresować chińskich gości: zabytkowe miasta, kulturę, kuchnię, przyrodę, uzdrowiska i konkurencyjne cenowo usługi. Oferta nie musi kończyć się na Warszawie i Krakowie. Można rozwijać także wyjazdy do mniejszych miast, produkty regionalne, turystykę zdrowotną, zakupy oraz podróże biznesowe.

Potencjał nie oznacza jednak automatycznego sukcesu. Potrzebne są długofalowe kontakty z chińską branżą, lepsze rozpoznanie oczekiwań klientów i oferta dostosowana do specyfiki tego rynku.

Wiza również wpływa na wybór kierunku

Jedną z kwestii, które warto przeanalizować, jest dostępność polskich wiz. Terminy wizyt, czas rozpatrywania wniosków i przejrzystość procedur mogą wpływać na decyzje turystów oraz organizatorów wycieczek planujących podróże do Europy.

Nie wystarczy jednak ogólne stwierdzenie, że Polska wypada pod tym względem gorzej od konkurentów. Potrzebne są porównywalne dane dotyczące dostępności terminów, czasu oczekiwania i odsetka odmów w poszczególnych państwach strefy Schengen. Dopiero takie zestawienie pozwoli wskazać, gdzie system wymaga usprawnień.

Znaczenie ma również koordynacja działań promocyjnych i administracyjnych. Kampanie zagraniczne, spotkania z touroperatorami i prezentacje polskich atrakcji powinny iść w parze z procedurami, które pozwalają sprawnie zaplanować podróż.

Walka o turystę zaczyna się przed rezerwacją

Działania ETOA pokazują, że o chińskiego klienta trzeba zabiegać systematycznie, budując relacje z partnerami na miejscu i poznając zmieniające się potrzeby rynku. Polska może wykorzystać podobne podejście, łącząc promocję, współpracę biznesową i rozwój produktów turystycznych.

Pytanie nie brzmi, czy chińscy turyści będą podróżować po Europie. Pytanie brzmi, czy Polska będzie dla nich atrakcyjnym i łatwo dostępnym kierunkiem.

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *